Magdalena Łazarkiewicz stworzyła film fantasy. Na ten moment czekała aż 30 lat!
Film "Kajtek Czarodziej" powstał na podstawie powieści autorstwa Janusza Korczaka, zatytułowanej "Kajtuś czarodziej". Jak wyznała Magdalena Łazarkiewicz w wywiadzie dla Radia Pogoda, na możliwość zrealizowania filmu czekała nawet 30 lat! Co więcej, nazwała swojego syna właśnie po głównym bohaterze historii, czyli Antonim, którego imię można zdrabniać właśnie "Kajtek".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!
Jak "Kajtek Czarodziej" pojawił się w życiu Magdaleny Łazarkiewicz?
O książce "Kajtuś czarodziej" Magdalena Łazarkiewicz po raz pierwszy usłyszała jeszcze w dzieciństwie. Lekturę podsunęła przyszłej reżyserce jej matka, która była wielką miłośniczką nie tylko powieści, ale i Janusza Korczaka w ogóle!
To jest książka, która była dla mnie bardzo ważna w dzieciństwie i tą książką zaraziła mnie moja mama, która była, no można powiedzieć, jakąś, jak to moglibyśmy dzisiaj powiedzieć, fanką twórczości Janusza Korczaka. Ale — w tym szerokim rozumieniu, bo również jego twórczości pedagogicznej. Mama była dziennikarką, która się w dużym stopniu zajmowała problematyką społeczną i dziecięcą. No i to była taka postać otoczona właśnie kultem w naszym domu — wytłumaczyła.
Zobacz także: Agnieszka Pilaszewska zachwycała jako Alina. Dlaczego odeszła z "Miodowych lat"?
Coś wspólnego z wybitnym pedagogiem miał także ojciec Magdaleny Łazarkiewicz. Jeszcze jako chłopiec był on korespondentem gazety 'Mały Przegląd", czyli pisma, którego pomysłodawcą i redaktorem był właśnie Janusz Korczak.
Mój tata w dzieciństwie był korespondentem gazety "Mały Przegląd", którą redagował, którą wymyślił i redagował Janusz Korczak. Ale właśnie koncept tej gazety polegał na tym, że do tej gazety korespondentami były dzieci, pisały dzieci. Więc to były takie jego początki też na drodze ku dziennikarstwu.
Zobacz także: Jerzy Połomski miał nietypowy nawyk. Wygadała się jego bliska przyjaciółka
Kto jest adresatem najnowszego filmu Magdaleny Łazarkiewicz? Reżyserka deklaruje, że mogą go oglądać dzieci i dorośli w wieku od lat 7 do... 107! Wyjawiła także, dlaczego do kina powinni wybierać się wspólnie przedstawiciele wszystkich pokoleń.
Zapraszam widzów od lat 7 do 107 (…). Dla tych młodszych widzów ten film może być atrakcyjny, bo to film, który ma wszystkie atrybuty baśniowe w sobie. Tak, magia, czary… A dla tych starszych troszkę widzów i tych najstarszych, to myślę, że to może być też jakiś rodzaj takiej filozoficznej bajki o dojrzewaniu. A z kolei dla najstarszych, dla takiego pokolenia babć i dziadków, to jest taka, bardzo często się stykam z tą opinią, taka budząca bardzo dużą nostalgię lektura z dzieciństwa.
Zobacz także: „Nie miałem pojęcia, o czym mówi”. Jacek Cygan realizował pasję, o wynagrodzeniu nie myślał
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!