Legenda Piwnicy pod Baranami nie miała łatwego życia. "Boję się, że mnie dopadną"

2 min. czytania
17.05.2024 08:54
Zareaguj Reakcja
Piwnica pod Baranami wykreowała wiele znanych postaci. Jedną z nich była Barbara Nawratowicz. Jej życie jednak nie było usłane różami — najpierw trafiła do więzienia, gdzie była bita i torturowała, a potem tkwiła w toksycznym związku.
|
fot. Barbara Nawratowicz zmarła 10 maja, fot: NAC

O śmierci Barbary Nawratowicz poinformowano na oficjalnym profilu Piwnicy pod Baranami na Facebooku we wtorek 14 maja. Kobieta była współzałożycielką kabaretu i jego wielką gwiazdą. Zasłynęła wieloma znakomitymi kreacjami aktorskimi, a w trakcie trwania kariery poznała wielką miłość, przed którą później niestety musiała uciekać z kraju. Nim jednak zaczęła tworzyć kabaret, studiowała prawo. To właśnie w trakcie studiów artystka trafiła do więzienia.

Studia, więzienie i aktorstwo

Tuż po maturze Barbara Nawratowicz wyjechała na studia do Lublina. Była na pierwszym roku prawa, gdy została aresztowana przez komunistyczną bezpiekę. Powodem zatrzymania miał być udział w konspiracyjnej organizacji studenckiej. W więzieniu spędziła trzy miesiące. Była bita i torturowana.

Wypuścili mnie z wybitymi zębami i po podpisaniu zobowiązania, że nie pisnę nikomu ani słowa. Wyjeżdżam, bo boję się, że znów mnie dopadną — napisała w liście, który wysłała do przyjaciół z uczelni.

Po wyjeździe w 1952 roku osiedliła się w Krakowie. Ponownie podjęła się studiowania prawa. Na studiach poznała Piotra Skrzyneckiego, który w późniejszych latach tworzył dla Piwnicy pod Baranami i który zapoznał Nawratowicz z jej pierwszą wielką miłością.

Zobacz także: Tak Aldona Orman pokonała trudne chwile. „Dzięki temu żyję”

Barbara Nawratowicz i Wiesław Dymny

Poznali się przez znajomych i od razu wpadli sobie w oko. Na rozwój wydarzeń nie trzeba było długo czekać. W 1958 roku para zamieszkała razem. Jak sama wspomniała kiedyś aktorka,

Barbara Nawratowicz była głową rodziny, a Wiesław Dymny pisywał wiersze, które artystka recytowała w Piwnicy pod Baranami.

Mężczyzna bywał zazdrosny, o czym wiedziało całe środowisko. Mimo to chciał, by o Nawratowicz usłyszała cała Polska. Z myślą o występie swojej ukochanej w Opolu napisał wiersz "Czarne anioły". Los zadecydował inaczej, a wykonawczynią przekształconych w piosenkę "Czarnych aniołów" została Ewa Demarczyk.

Małżeństwo było bardzo burzliwe. Wiesław Dymny miał problemy z nadużywaniem alkoholu, co w znaczący sposób odbijało się na jego ukochanej. Z tego powodu artystka pewnego razu zamknęła za sobą drzwi i już nigdy nie wróciła do męża. Później przez wiele lat mieszkała w Danii, gdzie pracowała w Radiu Wolna Europa. Jako korespondentka została wysłana do Australii. Tam Barbara Nawratowicz poznała drugiego męża, z którym na nowo ułożyła sobie życie.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!