Jerzy Antczak w intymnym wyznaniu. "Boże, o nic już cię nie proszę"

2 min. czytania
28.08.2024 20:00
Zareaguj Reakcja
Jerzy Antczak opublikował w mediach społecznościowych wzruszające wyznanie. Reżyser "Nocy i dni" otworzył się w temacie śmierci. "Ja już spakowany, z walizami stoję na krawędzi peronu i czekam" - napisał na Facebooku.
|
fot. Jerzy Antczak Wikimedia, Cezary Piwowarski, CC-BY-3.0

Jerzy Antczak przyszedł na świat 25 grudnia 1929 we Włodzimierzu. Złotymi zgłoskami zapisał się w historii polskiej kinematografii. Jako reżyser zadebiutował na początku lat 60. Pracował wówczas nad kinową produkcją "Spóźnieni przechodnie" na podstawie opowiadania Stanisława Dygata. Ogólnopolskie uznanie zyskał za sprawą filmów, takich jak: "Hrabina Cosel", "Noce i dnie", "Dama kameliowa", a także "Chopin. Pragnienie miłości".

Reżyser "Nocy i dni" napisał książkę o wybitnym pianiście. Zbiera pozytywne recenzje

Warto wspomnieć, że "Chopin. Pragnienie miłości" z 2002 roku był jednocześnie ostatnim kinowym projektem Jerzego Antczaka, jak i odzwierciedleniem prywatnych fascynacji reżysera. Artysta nakręcił film w oparciu o scenariusz, przygotowany we współpracy z ukochaną żoną i muzą Jadwigą Barańską. Ponadto, w ostatnim czasie na rynku wydawniczym ukazała się najnowsza powieść twórcy, także poświęcona wirtuozowi pianina. Oczywiście mowa o utworze "Serce Chopina, czyli węzeł gordyjski".

Swoimi przemyśleniami po lekturze podzielił się między innymi Łukasz Maciejewski. Filmoznawca, historyk kina i krytyk teatralny opublikował w mediach społecznościowych recenzję wspomnianej pozycji, a swój wpis rozpoczął słowami: "Czekałem na tę książkę, na tę księgę właściwie, od lat". Na internetową publikację nie pozostał obojętny Jerzy Antczak.

Kochani przyjaciele, u mnie jest godzina trzecia piętnaście... Nagle zbudziłem się dotykiem w ramię... poderwałem się, podbiegłem, do komputera i przeczytałem słowa Łukasza Maciejewskiego! - napisał Jerzy Antczak na Facebooku. - Kochany Łukaszu, pisać o wielkości pana geniuszu, byłoby nietaktem. Brak mi słów, aby podziękować za ciepło, jakim pan mnie otoczył - kontynuował reżyser.

Zobacz także: Tak Ewa Bem upamiętniła córkę. Wzruszające wyznanie artystki

Jerzy Antczak: "Ja już spakowany, z walizami stoję"

Jerzy Antczak, w dalszej części publikacji, odważył się na szczere wyznanie. Wyjawił, że nie obawia się śmierci, jednak ma dwie, niezwykle istotne, prośby: "Boże wielki, o nic już cię nie proszę, poza zdrowiem Jadzi i.... filmem pt. »Serce Chopina«". Wszystko wskazuje na to, że reżyserowi, niczego więcej nie potrzeba, niż zdrowie wybranki serca oraz ekranizacja najnowszej książki.

Ja już spakowany, z walizami stoję na krawędzi peronu i czekam, kiedy wielki zawiadowca stacji da sygnał odjazdu. Nie boję się tej chwili, ale chciałbym odjechać wtedy, kiedy ktoś, jakaś instytucja czy bogaty sponsor pochylą się nad książką i zamienią ją w film - spuentował Jerzy Antczak.

 

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!