Izabella Cywińska kochała go do szaleństwa. Po latach żałowała tylko jednego
Izabella Cywińska była jedną z najbardziej cenionych polskich reżyserek. To właśnie jej zawdzięczamy takie produkcje, jak „Boża podszewka”, „Cud purymowy” czy „Kochankowie z Marony”. Na przestrzeni lat kobieta kierowała również licznymi teatrami, a także próbowała swoich sił w polityce. To ona pełniła funkcję ministry kultury i sztuki w pierwszym niekomunistycznym rządzie Tadeusza Mazowieckiego.
Oprócz udanej kariery zawodowej Izabella Cywińska mogła się również poszczycić szczęśliwym życiem prywatnym. Reżyserka znalazła spokój u boku Janusza Michałowskiego – popularnego aktora, znanego z ról w „Seksmisji”, „Vabanku” czy „Plebanii”. Para przeżyła wspólnie ponad pięć dekad. Po latach kobieta wyznała jednak, że jest jedna rzecz, której żałuje.
Zobacz także: Był wielkim miłośnikiem kotów. Waldemar Kocoń miał osobliwe pragnienia
Izabella Cywińska zakochała się w nim bez pamięci
Izabella Cywińska i Janusz Michałowski poznali się pod koniec lat 70. minionego stulecia. Reżyserka była już wówczas dyrektorką Teatru Nowego w Poznaniu, natomiast aktor miał za sobą pierwsze występy w filmach i spektaklach telewizyjnych. Pierwsze spotkanie przyszłych małżonków miało miejsce podczas prób do inscenizacji przedstawienia „Dni Turbinów” Bułhakowa. Mężczyzna pojawił się na jednej z nich chory, a Cywińska zaproponowała, że przyniesie mu skuteczny lek. Od tego czasu para stała się niemal nierozłączna.
Przez długie lata Izabella Cywińska i Janusz Michałowski cieszyli się spokojnym i udanym życiem małżeńskim. Mimo to zdarzały im się sprzeczki. Czasami aktor i reżyserka nie mogli znaleźć w pracy wspólnego języka. Ostatecznie zawsze jednak udawało się im dojść do zgody.
Podczas prób, kiedy wszystko się rodzi, dochodzi między nami do ostrych spięć. Zarzekamy się wtedy oboje, że nigdy nie więcej nie będziemy wspólnie pracować. Mocne postanowienie pryska, gdy wszystko kończy się satysfakcją, premiera jest udana. Wtedy zapominamy, co było po drodze, kipiało w środku – mówiła Cywińska w rozmowie Markiem Antoniewiczem.
Zobacz także: Nastolatki zaśpiewały ponadczasowy polski przebój. „Kosmiczne dźwięki”
Przeżyli razem ponad 50 lat. Żałowała tylko jednego
Izabella Cywińska i Janusz Michałowski spędzili ze sobą długie lata. Choć ich związek znakomicie się układał, reżyserka w jednym z wywiadów wyznała, że jest jedna rzecz, której żałuje. Kobieta nigdy nie zdecydowała się na zostanie matką.
Dzisiaj zrobiłabym in vitro. Dopóki byłam dyrektorem teatru, to wystarczyło mi, że wszystkie „dzieci”, które brałam ze szkoły, wychowywałam, kształtowałam nie tylko jako aktorów, ale też jako ludzi. Żeby wyładować ten mój zmarnowany instynkt macierzyński. Zresztą niektórzy z nich mówią do mnie żartobliwie „mamo”, na przykład obecny dyrektor teatru w Poznaniu Piotrek Kruszczyński czy Karolina Gruszka i jej mąż Iwan Wyrypajew – mówiła reżyserka w wywiadzie z Angeliką Swobodą dla „Gazety.pl”.
Izabella Cywińska zmarła 23 grudnia 2023 roku. Wybitna reżyserka miała 88 lat. Została pochowana na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.
Zobacz także: Dorota Naruszewicz debiutowała w USA. Gwiazda „Klanu” świadomie zrezygnowała z kariery
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!