Irena Santor rezygnuje z występów estradowych. "Nie lubię pracować na akord"
Irena Santor nie bez powodu jest określana mianem ikony i pierwszej damy polskiej muzyki. Obdarzona pięknym głosem piosenkarka karierę zaczynała w 1951 r. Przez kolejnych osiem lat występowała z Zespołem Pieśni i Tańca "Mazowsze". Potem przyszedł czas na pracę na własne nazwisko. Dwa lata później wydała swoją pierwszą solową płytę.
W ciągu kolejnych 61 lat kariery do swojego dorobku dodała kilkadziesiąt płyt, dziesiątki nagród i mnóstwo przebojów. Któż nie zna takich klasyków jak "Już nie ma dzikich plaż", "Tych lat nie odda nikt", "Wiem, że to miłość", "Walc Embarras" czy "Powrócisz tu"?
Czas jednak robi swoje. W 2021 r. w wieku 87 lat artystka oznajmiła publicznie, że wycofuje się z branży i dawania koncertów.
Zobacz także: Dziś skończyłaby 51 lat. Agnieszka Kotlarska zginęła z rąk zakochanego stalkera
Santor o tym, czemu pożegnała się z estradą
W rozmowie z agencją Newseria Lifestyle Santor zaznaczała, że kochała kontakt z publicznością i występowanie na scenie. Sęk w tym, że intensywność pracy w studiu nagraniowym, na koncertach, próbach oraz w trasie stała się już nieco ponad jej siły.
Irena Santor ostatecznie pozwoliła więc odetchnąć swojemu ciału i strunom głosowym. Zdradziła, że w podjęciu decyzji o emeryturze "pomogła jej pandemia".
Za długo pracowałam na akord, tj. miesiąc w miesiąc musiałam dawać ileś koncertów. To było męczące. W końcu mnie to tak zmęczyło, że, brzydko mówiąc, skorzystałam z pandemii i powiedziałam, że żegnam się z estradą – oznajmiła.
Jednocześnie dodała, że taki napięty tryb pracy na dłuższą metę ostatecznie sprawił, iż "wkradła się rutyna". A Irena Santor, jak podkreśliła, rutyny "w swoim zawodzie nie uznaje".
Zobacz także: Gang zielonej rękawiczki” powraca! Kiedy premiera?
Santor ma się świetnie
Jakiś czas później w wywiadzie dla "Super Expressu" zapewniała: "Ja rzeczywiście pożegnałam się ze sceną. A raczej z koncertami (…). Nie lubię pracować na akord. W naszym zawodzie pracuje się dużo i szybko". Jednocześnie uspokoiła swoich fanów, że "ma się świetnie" i "nie narzeka na zdrowie".
Na estradzie się nie spotkamy... Ale owszem, z drugiej strony będę podziwiała swoich kolegów, bo dobrze śpiewają (…). Ja już swoje wyśpiewałam. Teraz chcę usłyszeć, jak moje piosenki śpiewa młode pokolenie. Interesuję się też tym, co współczesne pokolenie ma w ogóle do zaproponowania w sztuce estradowej – dodała.
Zobacz także: Beata Tyszkiewicz ma już 85 lat. Oto najlepsze cytaty aktorki
Na szczęście Santor nie zniknęła całkowicie z życia publicznego. Co jakiś czas można ją było zobaczyć na różnych wydarzeniach. Udzielała też wywiadów.
Stęsknionych za twórczością Ireny Santor fanów ucieszyła wiadomość, że pod koniec lipca 2023 r. postanowiła ona zawitać na XIX Międzynarodowym Festiwalu Piosenki Carpathia w Rzeszowie. Część z nich mogła poczuć się jednak nieco zawiedziona, bo piosenkarka pojawiła się tam jedynie w roli gościa honorowego.
[instagram]
Nie zmienia to jednak faktu, że Santor z dumą oglądała koncert "Tych lat nie odda nikt". W jego trakcie Danuta Błażejczyk, Monika Urlik i Kamil Franczak wykonywali największe hity artystki.
Santor wyglądała na wydarzeniu bardzo dobrze i była w świetnej kondycji. Z radością przyjęła też na scenie kwiaty i upominki od organizatorów i uczestników.