Gwiazda PRL nie miała łatwego życia. Jej marzenia legły w gruzach
Maria Probosz, a właściwie Maria Zydorek przyszła na świat 7 lutego 1961 roku. Niestety jej dzieciństwa nie można zaliczyć do udanych. Jej rodzice wcześnie się rozwiedli, co znacząco wpłynęło na jej późniejsze postrzeganie relacji, a dzieci w szkole niejednokrotnie sprawiały jej przykrość. Mimo to 6-letnia Maria stwierdziła, że kiedyś musi zostać aktorką.
Uczyła się gry na fortepianie, brała lekcje tańca oraz śpiewu i ostatecznie, będąc już w szkole, została przewodniczącą kółka teatralnego. Tam dostrzeżono jej potencjał. Jeden z przyjaciół aspirującej młodej aktorki wysłał jej zgłoszenie do konkursu filmowego, w którym główną nagrodą była rola w filmie "Czy jest tu panna na wydaniu?". Okazało się, że Maria Zydorek z łatwością go wygrała.
Maria Probosz nie miała łatwego życia
Wydawać by się mogło, że marzenia małej dziewczynki wreszcie zaczynają się spełniać. Po filmowym debiucie dostała się do szkoły aktorskiej i nie mogła opędzić się od adoratorów. W oko wpadł jej kolega ze studiów Marek Probosz, z którym szybko stanęła na ślubnym kobiercu. Po latach Maria Probosz przyzna, że nie była to najlepsza decyzja w jej życiu. Dlaczego?
Zobacz także: Wzruszający utwór z lat 60. Tak przechytrzył cenzurę
Byli "zbyt młodzi" i zbyt pochopnie powiedzieli sobie sakramentalne "tak". Choć w miłości nie miała szczęścia, a kolejne relacje, tylko utwierdzały ją w tym przekonaniu, to w aktorskim świecie robiła furorę. Olśniewała w filmach i serialach, a wkrótce została najmłodszą członkinią Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Niestety po jakimś czasie i tutaj zaczęły się problemy.
Ze względu na swoją niesamowitą urodę Maria Probosz wybierana była do roli ładnych dziewczyn, co nie spełniało jej ambicji. Złośliwi koledzy z branży mówili nawet, że młoda aktorka role dostaje za "bezpruderyjność"... Karierę artystki przypieczętował rok 1989. Na planie jednego z filmów poznała Czesława Nogackiego. Wielka miłość okazała się pobożnym życzeniem.
Aktor nie pozwalał jej grać, znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie, a Maria Probosz nie miała siły, by uwolnić się z rąk oprawcy. Ostatecznie 6 lat później kolega ze szkolnych lat, Andrzej Hasik wyciągnął do niej pomocną dłoń. Aktorka zamierzała wrócić na scenę, jednak nic takiego nie nastąpiło. Później zapadła na depresję. Odmawiała leczenia i osunęła się w cień. Zmarła w 2010 roku, miała 49 lat.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!