Elvis Presley nie zmarł na atak serca? Jego osobisty lekarz ma własną teorię

2 min. czytania
19.05.2024 14:39
Zareaguj Reakcja
Elvis Presley był królem rock’n’rolla, a jego śmierć wywołała szok setek tysięcy ludzi. Choć od wydarzenia minęło już prawie 50 lat, to fani nadal snują teorie, dotyczące zgonu artysty.
|
fot. Elvis Presley zmarł, gdy miał 42 lata fot: wikimedia: autor nieznany, domena publiczna

Elvis Presley zadebiutował w latach 50. i zasłynął dzięki takim utworom, jak "Can't Help Falling in Love", "Suspicious Minds" czy też "Love me tender". Przez większość lat 60. grał w filmach i nagrywał do nich ścieżki dźwiękowe. Przez wielu nazywany królem rock’n’rolla na zawsze wpisał się do muzycznego kanonu.

Niestety artysta zmarł przedwcześnie. Pod koniec życia mocno podupadł na zdrowiu i bardzo się zmienił. Wokalista zmagał się z nadwagą i bezsennością. Cierpiał również na nadciśnienie i miał problem z nadużywaniem leków. Mimo to, gdy 16 sierpnia 1977 roku do mediów dotarła informacja o jego śmierci, wszyscy byli w szoku.

Elvis Presley zmarł przedwcześnie

Ostatnie chwile swojego życia Elvis Presley spędził w swojej posiadłości w Memphis, w Graceland. Wokalista regenerował siły przed zbliżającą się trasą koncertową. Artyście towarzyszyły 9-letnia córka Lisa oraz jego ówczesna partnerka, aktorka Ginger Alden. To właśnie ukochana artysty znalazła go martwego w łazience.

Zobacz także: To wtedy zasłynął Elvis Presley. Niezwykła historia legendy rock’and’rolla

Na miejsce od razu wezwano odpowiednie służby i rozpoczęto reanimację, lecz mimo to nie zdołano uratować artysty. Jeszcze tego samego dnia przeprowadzono sekcję zwłok. Za oficjalną przyczynę zgonu Elvisa Presleya uznano atak serca. Mimo to kwestia śmierci artysty cyklicznie poddawana jest dyskusji.

Wyniki sekcji zostały utajnione

Na życzenie rodziny Elvisa Presleya wyniki sekcji zwłok zostały utajnione. Światło dzienne ujrzą dopiero w 2027 roku, gdy minie 50 lat od śmierci muzyka. Z tego powodu wielu fanów podważa oficjalne wyniki i snuje własne teorie, dotyczące przedwczesnego zgonu swojego ulubionego artysty.

Zdaniem wielu Elvis Presley mógł umrzeć w wyniku przedawkowania. Wiadomo, że badania wykryły w jego organizmie aż 9 różnych substancji. Osobisty lekarz wokalisty przyznał, że przepisywał mu wiele leków, lecz nie mógł kontrolować tego, w jaki sposób Presley je przyjmuje. Teorię o przedawkowaniu podważa jednak inny specjalista. Jego zdaniem śmierć w wyniku spożycia zbyt dużej ilości leków wygląda zupełnie inaczej.

Osobisty lekarz artysty – dr George Constantine Nichopoulos — twierdził, że Presley zmarł wskutek chronicznego zaparcia, spowodowanego niedrożnością jelit, które mogło być uleczone jedynie operacyjnie poprzez zabieg kolostomii. Zabieg taki polega na usunięciu części okrężnicy chorego, ale Elvis nie zgodził się na zabieg – to zdaniem Nichopoulosa kosztowało piosenkarza życie.

Inne teorie mówią o śmierci w wyniku przewlekłych chorób, z którymi u schyłku życia zmagał się wokalista. Już wcześniej Elvis Presley cierpiał z powodu silnych zawrotów głowy. Zdiagnozowano też u niego żółtaczkę, krwawiące wrzody i zapalenie wątroby. Teorii na temat zgonu króla rock’n’rolla jest wiele, a na ujawnienie wyników sekcji zwłok musimy poczekać jeszcze 3 lata.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!