Wdowiec po Bogumile Wander zaskoczył wyznaniem. "Będzie mi towarzyszyć"
Krzysztof Baranowski, żeglarz, mąż zmarłej pół roku temu Bogumiły Wander wybiera się w kolejny rejs dookoła świata. W jednym z najnowszych wywiadów opowiedział o podróży. Wspomniał także o swojej ukochanej żonie, nie szczędząc jej ciepłych słów.
- Krzysztof Baranowski i Bogumiła Wander poznali się pod koniec lat 70.
- Ich historia miłosna to gotowy scenariusz na film.
- Żeglarz zdradził swoje plany na najbliższą przyszłość.
Bogumiła Wander była legendarną spikerką, która przez wielu z nas zostanie zapamiętana jako ikona polskiej telewizji. W 2020 roku media poinformowały, że dziennikarka choruje na Alzheimera. Mogła liczyć na wsparcie rodziny i swojego ukochanego męża.
Rozwiąż quiz o życiu w PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Tak wyglądały ferie w PRL. Młodzież odpadnie na 6. pytaniu!
Z czasem jej stan zaczął się pogarszać. Spikerka zmarła 30 lipca 2024 roku. Pół roku po jej śmierci Krzysztof Baranowski udzielił długiego wywiadu, w którym opowiedział o zmarłej żonie i planach na najbliższą przyszłość.
Krzysztof Baranowski bije kolejny rekord
Krzysztof Baranowski jest uznanym sportowcem i pierwszym Polakiem, który samotnie opłynął kulę ziemską. I to dwukrotnie. Jak sam przyznał, nie jest w stanie żyć bez sportu i żeglowania, dlatego już teraz planuje kolejną wyprawę. Mimo sędziwego wieku (87 lat) chce ponownie opłynąć glob. Zapytany o to, czy podczas rejsu czuje się samotny, odpowiedział przecząco.
Nie czuję się samotny, dlatego że zawsze mam jakieś towarzystwo. Szczególnie delfiny – adoruję je, biję brawo, wykrzykuję coś do nich. Nie chce się przyznać, że jestem romantyczny, bo w gruncie rzeczy bardzo realistycznie podchodzę do większości spraw — mówił w rozmowie z "Dzień Dobry TVN".
Miłość jak z filmu
Bogumiła Wander i Krzysztof Baranowski poznali się pod koniec lat 70. Oboje byli wówczas w związkach małżeńskich. Od początku wiedzieli, że łączy ich coś wyjątkowego, jednak musieli na siebie poczekać. I to naprawdę długo. Zamieszkali ze sobą dopiero w 2000 roku. Pobrali się pięć lat później.
W udzielonym wywiadzie żeglarz wspomniał o zmarłej pół roku temu żonie. Choć nie zamierza dedykować jej nadchodzącego rejsu, wierzy, że będzie przy nim.
Nie zamierzam dedykować żonie tego rejsu, ponieważ zadedykowałem jej całe życie. Niemniej myślę, że będzie mi towarzyszyć… - wyznał ze smutkiem.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!