advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

To już pewne! "Ranczo" wraca na antenę. Sapryk: "Będzie się działo"

3 min. czytania
03.02.2026 19:03
Zareaguj Reakcja

Powrót legendy, sentymentalne spotkania na planie i szczere refleksje o aktorskich wyborach. Tomasz Sapryk w rozmowie na antenie Radia Pogoda opowiedział o projektach, które łączą przeszłość z teraźniejszością i pokazują, gdzie dziś jest jako artysta.

Na zdjęciu duchowni przed ołtarzem z zapalonymi świecami, jeden z mężczyzn mówi do mikrofonu
fot. kadry z serialu "Ranczo"
  • Tomasz Sapryk potwierdził, że kultowy serial wraca w nowej odsłonie.
  • Wspomniał o symbolicznym epizodzie w nowej ekranizacji "Lalki".
  • Z dużą szczerością odniósł się do ryzyka "przyklejenia" do jednej roli.

Powrót jednego z najbardziej kultowych seriali w historii polskiej telewizji oraz nowa interpretacja klasyka – to dwa wątki, które najmocniej wybrzmiały w rozmowie Tamary Pawlik-Lipskiej z Tomaszem Saprykiem w programie "Aleja Sław Radia Pogoda". Aktor opowiedział zarówno o kulisach nadchodzącej kontynuacji "Rancza", jak i o symbolicznym epizodzie w nowej "Lalce".

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Ile wiesz o serialu "Ranczo"? Za 18/20 zapraszamy na ławeczkę!

1/20 W podwójną rolę wójta i księdza wcielił się:

Tomasz Sapryk potwierdza: "Koniec plotek, będzie kontynuacja"

Przez lata powrót "Rancza" obrósł w plotki, domysły i medialne zapowiedzi, które nigdy nie znajdowały potwierdzenia w rzeczywistości. Tym razem jednak sprawa jest przesądzona. Serial, który dla wielu widzów stał się nie tylko rozrywką, ale też socjologicznym komentarzem do polskiej rzeczywistości, ma powrócić w nowej odsłonie, co potwierdził na naszej antenie Tomasz Sapryk.

Myślę, że koniec jest już tych przewidywań, plotek i najróżniejszych medialnych doniesień. Tak, będzie kontynuacja "Rancza" i tyle mogę powiedzieć. Zdjęcia zaczną się chyba w czerwcu. Czerwiec, lipiec, sierpień. No będzie się działo. Sześć odcinków. I myślę, że wielu kolegów z przyjemnością wróci na plan. Charakter [mojej postaci] się nie zmienia. Na pewno będę kłody pod nogi rzucał - przyznał Tomasz Sapryk w Radiu Pogoda.

To oznacza, że aktor nie tylko wraca na plan, ale też do roli, którą widzowie zapamiętali – jako bohater uwikłany w lokalne konflikty, niejednoznaczny moralnie, a jednocześnie niezwykle ludzki. Sam Tomasz Sapryk przyznaje zresztą, że ma wobec tego powrotu pewną tremę – bo "Ranczo" to dziś bowiem nie tylko serial, lecz fragment zbiorowej pamięci widzów.

Redakcja poleca

Jednodniowy plan, wielkie spotkanie. Sapryk w nowej "Lalce"

Drugim ważnym momentem rozmowy była opowieść o epizodzie w nowej ekranizacji "Lalki" – projekcie, który już na etapie realizacji budzi ogromne zainteresowanie. Dla Tomasza Sapryka nie był to jednak zwykły dzień zdjęciowy, lecz spotkanie z aktorami, z którymi łączy go wspólna historia zawodowa i osobista.

Po ponad dwóch dekadach aktor znów stanął na planie z Markiem Konradem – jednym z najbardziej charakterystycznych aktorów swojego pokolenia – a partnerował im Marcin Dorociński.

Zagrałem epizod w "Lalce", ale przyjąłem tę propozycję z wielką radością, ponieważ miałem dzień zdjęciowy z Markiem Konradem, z którym się nie widziałem 23 lata na planie filmowym, gdzie przedtem się często spotykaliśmy i darzymy się ogromną sympatią, i do tego jeszcze Marcin Dorociński był w tej scenie, więc po prostu spotkałem się z kolegami. To było cudowne - przyznał.

Między sentymentem a przyszłością

Tomasz Sapryk wrócił też do swoich serialowych wyborów z lat 90. i początku XXI wieku. Z dużą szczerością mówił o swoich wyborach, obawach i mechanizmie "uwięzienia" w jednej roli – zjawisku dobrze znanym w polskiej telewizji, gdzie popularność serialu bywa jednocześnie błogosławieństwem i ograniczeniem. 

Ja po trzech odcinkach "Złotopolskich" zrezygnowałem z tego. Gdybym ja wiedział, że tego będzie tyle... Żartuję oczywiście. Ale z drugiej strony cieszę się, że nigdy nie stałem się twarzą jednego serialu. Widzę, jak koledzy się z tym często męczą. Mają różne profity z tym związane, bo to jest zabezpieczenie, praca prawie jak na etacie. Niektórzy sobie z tym lepiej radzą, ale są też aktorzy, którzy są w tym jednym serialu od wielu lat i go nie lubią. Niby zapewnia im popularność i wpływy, a jednocześnie nikt ich nie zaprasza do innych projektów - powiedział w Radiu Pogoda.

Rozmowa z Tomaszem Saprykiem w "Alei Sław Radia Pogoda" układa się w opowieść o drodze aktora, który z jednej strony wraca do ról dobrze znanych i ważnych dla widzów, a z drugiej wciąż z ciekawością patrzy na nowe wyzwania. W kinach pojawił się bowiem właśnie film "Wielka Warszawska", w którym aktor wciela się w rolę trenera koni. Więcej o produkcji i pracy na planie zdradzamy w audycji.

Posłuchaj rozmowy:

Aleja Sław Radia Pogoda
"Cieszę się, że nie zostałem twarzą jednego serialu" - Tomasz Sapryk w Radiu Pogoda
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Źródła: Radio Pogoda