Polacy pokochali ją w "Potopie". Chciała zostawić po sobie więcej
Małgorzata Braunek obchodziłaby dzisiaj swoje 79. urodziny. Polacy zapamiętali ją jako niezwykle utalentowaną i piękną aktorkę, która tchnęła życie w wiele słynnych postaci. Zmarła w 2014 roku gwiazda chciała jednak, żeby ślad po niej wychodził daleko poza świat kultury.
- Małgorzata Braunek należała do najsłynniejszych aktorek filmowych, serialowych i teatralnych nad Wisłą.
- Za swoje zasługi otrzymała złoty medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis.
- W rocznicę jej urodzin przybliżymy spuściznę, jaką po sobie pozostawiła.
Małgorzata Braunek przyszła na świat 30 stycznia 1947 r. w Szamotułach. Jako dziecko i nastolatka trenowała pływanie, ale ostateczne poświęciła się nie sportowi, ale pasji do aktorstwa. Jej decyzja bardzo się opłaciła, i to nawet pomimo faktu, że ostatecznie studiów podjętych na warszawskiej PWST nie ukończyła.
Rozwiąż quiz o najpiękniejszych aktorkach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Jak dobrze znasz "najpiękniejszą aktorkę PRL"? Wielbiciel zgarnie 16/20
Z tych ról Małgorzata Braunek została zapamiętana
Swój debiut przed kamerą Małgorzata Braunek zaliczyła w 1967 r. w filmie Witolda Leszczyńskiego pt. "Żywot Mateusza". Prawdziwy przełom nastąpił jednak dwa lata później za sprawą wyreżyserowanej przez Andrzeja Wajdę komedii "Polowanie na muchy", gdzie zagrała jedną z głównych ról.
Dość głośno było też o jej głównej roli w obrazie wojennym "Trzecia część nocy". Plotkowano wówczas (czego sama zainteresowany nigdy nie potwierdziła), że mogła mieć romans z grającym z nią tam Leszkiem Teleszyńskim. To jeszcze ciekawsze, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że wspomniany obraz wyreżyserował ówczesny mąż Braunek, Andrzej Żuławski.
Małgorzata Braunek swoją najważniejszą rolę zagrała prawdopodobnie w ekranizacji powieści Henryka Sienkiewicza "Potop" z 1973 r. w reżyserii Jerzego Hoffmana. Polacy pokochali ją jako Oleńkę Billewiczównę, a jej filmową kreację doceniono m.in. podczas Lubuskiego Lata Filmowego, gdzie dostała Złote Grono.
Jedyną rolą, która swoją popularnością dorównywała temu, co aktorka pokazała w "Potopie", była w 1977 r. rola Izabeli Łęckiej w wyreżyserowanym przez Ryszarda Bera serialu "Lalka" opartym na powieści Stefana Żeromskiego.
Choć Małgorzata Braunek była wówczas na samym szczycie, to niespodziewanie pod koniec lat 70. zniknęła z ekranów na kolejne dwie dekady. Przez ten czas jej oczkiem w głowie były rodzina i podróże – szczególnie po Azji. Jej fascynacja tamtejszą kulturą i duchowością zaowocowały tym, że została buddystką.
Tego chciała gwiazda "Potopu"
Ponownie grać w serialach, filmach i teatrze Małgorzata Braunek zaczęła u schyłku XX w. Pierwszą istotną rolą po tej przerwie była drugoplanowa rola Marianny w dramacie Jacka Borcucha "Tulipany", która przyniosła jej statuetkę Orła na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
Młodsi widzowie mogli ją zapamiętać też jako Barbarę Jabłonowską w serialu "Dom nad rozlewiskiem" z 2009 r., a także jego kontynuacjach.
W 2013 r. Małgorzata Braunek dowiedziała się o swojej poważnej chorobie. Zdiagnozowano u niej nowotwór jajnika, który niestety był tak rozwinięty, że w kraju szybko wyczerpały się dostępne skuteczne metody leczenia.
Dzięki ludziom dobrej woli zebrano 100 tys. zł na leczenie aktorki w klinice we Frankfurcie. Niestety gwiazda "Potopu" nie zdążyła tam pojechać. Zmarła 23 czerwca 2014 r. Wcześniej w testamencie zawarła swoją ostatnią wolę. Chciała, żeby pieniądze, które dla niej zebrano, trafiły na pomoc innym chorym.
Małgosia zostawiła po sobie testament (...), w którym mówi, że chciałaby, żeby każdy chory w Polsce miał zapewnioną opiekę, jakiej jej samej zabrakło – wyjawił w rozmowie z "Dużym Formatem" jej ostatni mąż, Andrzej Krajewski.
Rodzina gwiazdy, na czele z jej córką, Oriną Krajewską, założyli później fundację "Bądź" im. Małgorzaty Braunek.
Źródła: Wikipedia.org, "Viva!", "Duży Format", Pomponik.pl