Tak przypadek zmienił jego życie. "Ze skalpelem w dłoni"
Andrzej Stockinger, znany m.in. z kultowych ról w "Czterdziestolatku" i "Misiu", pozostawił po sobie trwały ślad w polskiej kulturze. Okazuje się, że jego życie wyglądałoby zupełnie inaczej, gdyby nie przypadkowe wydarzenie z 1949 r. "Uznałem, że mniej krzywdy wyrządzę ludziom ze sceny niż ze skalpelem w dłoni" – wspominał nigdyś.
- Andrzej Stockinger zasłynął m.in. rolami w "Czterdziestolatku" i "Misiu".
- Pierwsze kroki na scenie stawiał w Teatrze Muzycznym w Lublinie.
- Za namową Tadeusza Olszy, Stockinger zdał egzamin eksternistyczny
Andrzej Stockinger przyszedł na świat 27 lutego 1928 r. Miał zaledwie jedenaście lat, kiedy wybuchła II wojna światowa, a piętnaście – kiedy, razem z ojcem, został przeniesiony do obozu koncentracyjnego Stutthof. Po wojnie rozpoczął naukę na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Jednak już w 1949 r., nieoczekiwanie, przerwał studia medyczne: "byłem przekonany, że to jest jedyna moja miłość – na całe życie" – wspominał dla tygodnika "Kobieta i Życie".
Rozwiąż quiz o szlagierach sprzed lat. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Szlagiery sprzed lat. Przy 5. pytaniu wzruszenie murowane!
Historia Andrzeja Stockingera. Dlaczego porzucił medycynę dla teatru?
U schyłku lat 40. występował w zespole przy Kole Medyków, w którym ówcześni studenci grywali, recytowali i śpiewali. Jeszcze wtedy Andrzej Stockinger nie traktował nader poważnie swoich występów na scenie. Aż w końcu dołączył do chóru Teatru Muzycznego w Lublinie. "Czasy były bardzo ciężkie, szukałem okazji do dorobienia paru złotych [...] No i tak się zaczęło" – opowiadał w cytowanym wywiadzie.
Przełom w karierze Andrzeja Stockingera nadszedł jesienią 1949 r., kiedy to zastąpił swojego kolegę w roli Achillesa w spektaklu "Piękna Helena" Offenbacha. Zupełny przypadek sprawił, że przewrócił swoje życie do góry nogami. Zrezygnował ze studiów medycznych, aby zostać artystą. Jak tłumaczył przed laty: "Uznałem, że mniej krzywdy wyrządzę ludziom ze sceny niż ze skalpelem w dłoni".
Tak narodziła się legenda lat 70. "Nie miałem żadnych uprawnień "
Wraz z początkiem lat 50. wrócił do rodzinnego miasta. Początkowo królował w Teatrze Domu Wojska Polskiego, następnie występował w zespole muzycznym rewelersów "Czwórka Szacha", a potem dołączył do Teatru Buffo. To właśnie za sprawą Tadeusza Olszy, jednego z najpopularniejszych aktorów kabaretowych i rewiowych Warszawy, postanowił zdać egzamin eksternistyczny.
Nie miałem żadnych uprawnień aktorskich, a by pójść do szkoły aktorskiej, nie mogłem już sobie na to pozwolić. Kto wie, czy zostałbym zawodowym aktorem, gdyby nie Tadeusz Olsza, który chodził za mną i powtarzał: »Zrób chłopcze egzamin eksternistyczny, bo będzie źle« – wspominał Andrzej Stockinger cytowany przez serwis Plejada.pl.
W 1960 r. Andrzej Stockinger zdał egzamin eksternistyczny, zadebiutował przed kamerą i od tego czasu regularnie występował w kultowych produkcjach. Wystąpił m.in. w "Czterdziestolatku" i "Misiu". To właśnie on wypowiedział słynną kwestię: "Jak jest zima, to musi być zimno. Takie jest odwieczne prawo natury".
Andrzej Stockinger zmarł 13 sierpnia 1993 r. Został pochowany na Cmentarzu Bródnowskim.
Źródła: RadioPogoda.pl, Plejada.pl, FilmPolski.pl, "Kobieta I Życie"