Ten szlagier z lat 30. chciał śpiewać każdy. Gwiazdy nie mogły mu się oprzeć
Przebój dwudziestolecia międzywojennego wybił się dzięki mistrzowskiej komedii pomyłek o tym samym tytule. Utwór napisany przez Zygmunta Wiehlera na przestrzeni lat wykonywały największe gwiazdy polskiej estrady. W 48. rocznicę śmierci kompozytora przyjrzymy się historii piosenki, która przetrwała dziesiątki lat.
- Przebój 20-lecia międzywojennego pochodzi z filmu o tym samym tytule.
- Muzykę do utworu napisał Zygmunt Wiehler, słowa zaś Jerzy Jurandot.
- W 48. rocznicę śmierci kompozytora przyjrzymy się historii piosenki oraz filmu.
"Ada! To nie wypada" to mistrzowska komedia pomyłek w reżyserii Konrada Runowieckiego. W filmie z 1936 roku wykorzystano m.in. tytułową piosenkę, napisaną przez Zygmunta Wiehlera i Jerzego Jurandota. Szlagier na przestrzeni lat wykonywało wiele gwiazd. Wśród nich należy wymienić Sławę Przybylską, Irenę Santor czy Adę Biedrzyńską.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Piosenki z filmów i seriali PRL. 18/20 tylko dla ekspertów!
Autor przeboju był ojcem wielu sukcesów
Zygmunt Wiehler był niezwykle płodnym twórcą. W jego dorobku znajdowało się bowiem przeszło tysiąc piosenek. Wiele z nich zyskało rangę wielkich przebojów. Kompozytor pisał również na potrzeby filmów. Jego dzieła wybrzmiewają chociażby w ekranizacjach powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza takich jak:
- "Testament profesora Wilczura",
- "Trzy serca",
- "Złota Maska".
Wiehler jest też współodpowiedzialny za utwór "Ada! To nie wypada!" pochodzący z filmu o tożsamym tytule. Ten na przestrzeni lat stał się prawdziwym szlagierem, po który sięgały największe gwiazdy polskiej estrady. Piosenkę wykorzystywano także w innych produkcjach. Pojawiła się m.in. w filmie "Przesłuchanie" z 1982 roku.
"Ada! To nie wypada" częściowo uratowane
Film "Ada! To nie wypada!" jest komedią pomyłek opartą na serii nieporozumień czy kuriozalnych zbiegów okoliczności. Nakręcona w 1936 roku przez Konrada Runowieckiego, znanego również jako Konrad Tom, stała się międzywojennym klasykiem.
Co ciekawe, produkcja powstała jeszcze przed wprowadzeniem reformy ortografii polskiej. W związku z tym napisy wykorzystane w filmie mają przestarzałą formę.
W 2014 roku dzieło poddano rekonstrukcji cyfrowej. Dzięki źródłom pozyskanym ze zbiorów Filmoteki narodowej udało się uzupełnić je o dodatkowe 5 minut. Mimo to film nadal pozostaje niekompletny.
"Ada! To nie wypada!" to także przykład tzw. dzieła osieroconego. Oznacza to, że prawa autorskie do produkcji najprawdopodobniej nie wygasły, lecz nie ma możliwości dotarcia do ich właścicieli. Zarządza nimi jednak Filmoteka Narodowa.