Psychologowie są zgodni: Osoby, które mają bałagan, mają trudność z rutyną i unikają odpowiedzialności
Bałagan często potrafi doprowadzić do szału. Zwłaszcza, jeśli ciągle się powiększa, a nam brakuje chęci i motywacji na posprzątanie. Nie każdy zna ten problem, jednak jest wiele osób, które nieustannie się z nim borykają. Skąd wynika i o czym świadczy? Eksperci psychologii są zgodni - taka jest prawda o osobach, które nie sprzątają regularnie.
- Bałagan w pokoju zwiększa zmęczenie i obniża samopoczucie.
- Nieład może prowadzić do prokrastynacji i zaniedbań.
- Jordan Peterson uważa, że porządek jest formą odpowiedzialności.
Wizualny bałagan przytłacza mózg i zwiększa codzienne zmęczenie, dlatego warto dbać o porządek. Mimo to, nie każdy potrafi utrzymać go w swoim pokoju czy domu. Od czasu do czasu, to nic złego. Wynika to z wielu różnych powodów, przez co okazuje się, że wnaszej przestrzeni jest o wiele więcej rzeczy, niż się wydaje.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Jak nazywa się ten sprzęt z PRL? Jeśli żyłeś w tamtych czasach, musisz mieć 9/12
Niektórzy nie mogą przeżyć ani jednego dnia bez zamiatania, starannego i niezykle schludnego składania koszulek. Inni wracają do domu wyczerpani po pracy i lekceważą przestrzeń, w której chaos jest widoczny wszędzie. Taka dezorganizacja osobistej przestrzeni to nawyk, który wiele osób kojarzy z lenistwem. Często mówi się też o zaniedbaniu czystości. Jednak prawda może być nieco inna.
Takie zachowanie wiele mówi o osobowości osoby, która wchodzi do tej przestrzeni dzień w dzień. Psychologia przeanalizowała osoby, które nie sprzątają swoich pokoi lub nie potrafią utrzymać w swojej przestrzeni porządku dłużej, niż dzień lub dwa. Dlaczego tak jest? Odpowiedź wiąże się z różnymi czynnikami. Chodzi m.in. o problemy z utrzymaniem rutyny, unikanie obowiązków, a także... prokrastynacją.
Co psychologia mówi o ludziach, którzy mają bałagan w pokoju?
Zdaniem ekspertów, ciągły bałagan i sposób, w jaki organizujemy swoją przestrzeń, zdradza o człowieku więcej, niż się wydaje. Wcale nie chodzi o brak czystości. Mowa również o to, jakie mamy priorytety, podejście do obowiązków i priorytety w życiu codziennym.
Wiadomo, że bałagan zdarza się każdemu. Zwłaszcza po ciężkim dniu w pracy czy na studiach. Często zostawiamy portfel w losowym miejscu, ubrania na podłodze czy krześle, a plecak w kącie. Nie odkłądamy tych rzeczy od razu na miejsce, co potrafi utrudnić codzienne funkcjonowanie.
Jeśli robisz tak regularnie, psychologia twierdzi, że masz do czynienia z czymś bardziej złożonym, co może być oznaką prokrastynacji. Czym jest to zjawisko? To nawyk odkładania lub opóźniania ważnych zadań, zastępowanie ich mniej istotnymi lub przyjemniejszymi czynnościami. Ponadto, może to świadczyć o problemach i trudnościach związanych z utrzymaniem rutyny, jak czytamy na Ecomercio.pe.
Psychologowie są zgodni: Jeśli nie sprzątasz, to prawda o tobie
Psycholog Jordan Peterson twierdzi, że uporządkowanie pokoju to jeden z pierwszych sposobów wzięcia odpowiedzialności za siebie. Zanim człowiek podejmie się rozwiązania dużych lub odległych problemów, powinien zająć się tym, co jest mu najbliższe i na co ma bezpośredni wpływ.
Jeśli nie potrafisz posprzątać własnego pokoju, kim jesteś, żeby udzielać światu rad? Myślę, że jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie, a potem idź naprzód, bo w ten sposób rozwijasz swoje umiejętności. Nie wiem, jak możesz protestować przeciwko strukturze całego systemu gospodarczego, skoro nie potrafisz nawet utrzymać porządku we własnym pokoju - stwierdził w wywiadzie dla Big Think.
To, na co warto zwrócić uwagę, to ustępstwo od tej reguły. Od czasu do czasu to normalne i nie ma niczego złego w zostawianiu rzerczy nie na swoim miejscu. Problem jest poważniejszy, gdy nasza przestrzeń jest bardzo chaotyczna i nie robimy z tym nic, na dłuższą metę, co mogłoby ten problem wyeliminować. "Psychologowie wiążą to z brakiem struktury, niezdecydowaniem i trudnościami w utrzymaniu rutyny" - podaje Ecomercio.pe.
Kolejny z psychologów, Joseph Ferrari z Uniwersytetu DePaul, podkreśla rolę prokrastynacji i odkładania rozpoczęcia lub ukończenia czegoś: "Im więcej bałaganu, tym większe prawdopodobieństwo, że będziesz odkładać sprawy na później. To logiczne, bo przecież nie wiesz, co wyrzucić".
Bałagan wpływa na poziom stresu i ogólne samopoczucie
Warto wiedzieć, że "chaos wizualny" znanie wpływa na nasze samopoczucie i motywację. Nasz mózg nieustannie przetwarza bodźce z otoczenia. Gdy wokół znajduje się dużo nieuporządkowanych przedmiotów, kolorów, dokumentów czy innych elementów, uwaga jest częściej rozpraszana. W efekcie:
- trudniej się skoncentrować,
- szybciej pojawia się zmęczenie psychiczne,
- rośnie poczucie przytłoczenia,
- może wzrastać poziom napięcia i irytacji.
Wpływ na stres
Bałagan może działać jak ciągłe przypomnienie o niedokończonych zadaniach ("muszę to posprzątać", "powinnam się tym zająć"). To może utrzymywać organizm w stanie podwyższonej gotowości i zwiększać odczuwany stres.
Niektóre badania sugerują również, że osoby przebywające w bardzo zagraconych przestrzeniach częściej zgłaszają:
- wyższy poziom stresu,
- gorszy nastrój,
- większe zmęczenie,
- trudności z relaksem.
Czy każdy reaguje tak samo?
Nie każdy reaguje identycznie. Istnieją duże różnice indywidualne. Niektóre osoby dobrze funkcjonują w środowisku, które inni określiliby jako chaotyczne. Dla części ludzi kreatywny "nieład' nawet sprzyja pracy twórczej. Problem pojawia się wtedy, gdy poziom bałaganu przekracza próg komfortu danej osoby i zaczyna wywoływać dyskomfort.
Co może pomóc? Nie trzeba dążyć do perfekcyjnego porządku. Często wystarcza:
- uporządkowanie biurka,
- ograniczenie liczby przedmiotów widocznych na co dzień,
- wyznaczenie miejsc dla najczęściej używanych rzeczy,
- regularne, krótkie porządki (np. 5-10 minut dziennie).
Największą korzyść zwykle daje odzyskanie poczucia kontroli nad przestrzenią, a nie idealny porządek.
Źródła: RadioPogoda.pl, Ecomercio.pe, Big Think