Przez lata odtwarzała tę samą rolę. "Przekleństwem aktora jest czas"
Gościnią Alei Sław Radia Pogoda i Tamary Pawlik-Lipskiej była aktorka Joanna Żółkowska. Artystka opowiedziała o swoich ulubionych rolach. Wspomniała też o serialu "Klan" i teatrze. Jak ocenia pracę aktorską swojej córki Pauliny Holtz?
- Joanna Żółkowska w Alei Sław Radia Pogoda.
- Aktorka opowiedziała o swoich rolach i przemyśleniach.
- Posłuchaj podcastu na RadioPogoda.pl.
Joanna Żółkowska to aktorka, która zaczynała karierę w latach 70. Występowała nie tylko w teatrze, ale też filmach czy serialach. Widzowie mogli oglądać ją w "Rozmowach kontrolowanych", "Młodych wilkach", "Lalce", "Na dobre i na złe" czy "Klanie".
Gościni Radia Pogoda ma też za sobą wieloletnie doświadczenie w teatrze. Niektóe role prezentowała przez kilka lat. Czy w związku z tym jej pamięć jest wyćwiczona i pamięta każdy tekst? O ciekawym doświadczeniu opowiedziała Tamarze Pawlik-Lipskiej:
Grałam w Teatrze 6. piętro, właśnie w "Ożenku" i dostałam tam propozycję roli, którą zagrałam. Graliśmy to z 6 lat, dosyć długo. Ale koleżanka grała to, co grałam wcześniej, przez 10 lat i kiedy ja słyszałam przez głośnik ją, wszystko pamiętałam. Ten sam tekst, zresztą świetny w tłumaczeniu i tak się myślę, że niesamowite to było, bo po prostu jakby... pamiętałam. Myślę, że musiałabym trochę popracować jednak, żeby to było takie porządnie "przywrócone", ale tak zostaje i byłam zdumiona, że zostaje.
Jak dodała Joanna Żółkowska: - Zasadniczo aktor, ja przynajmniej miałam takie doświadczenie, że kiedy trzyma rolę w głowie, bo czasami zdarzało się tak i teraz też tak się zdarza, że grasz w kilku przedstawieniach. I dopóki one są pokazywane, czyli musisz je grać, to masz to wszystko w głowie. Teraz się mówi, gdzie? W komputerze. Ale w momencie, kiedy ktoś mówi: "To schodzi", to znika z komputera, czyli z głowy. Jest coś takiego - opowiedziała w Radiu Pogoda artystka.
I to się dzieje prawie zawsze że znika momentalnie. Zawsze, ale bywały takie sytuacje, że okazuje się, że to gdzieś jednak jest, że dosyć łatwo to wyciągnąć z tego komputera. Nawet po tylu latach. Niesamowite. Niesamowity jest ten nasz mózg.
Tak Joanna Żółkowska ocenia współczesnych aktorów
Artystka wspomniała też o jakości obecnej sztuki. Porównała ją nieco do starszych produkcji, które przez lata urosły do rangi legend. Zwróciła uwagę, że młodsze pokolenia coraz częściej po nie sięgają:
Mam wrażenie, że coraz częściej coraz młodsi sięgają po starsze produkcje, na przykład filmowe. To jest zdumiewające i teraz nad tym się zastanawiałam, czy to wynika z tego, że one są porządnie zrobione, czy one się nie starzeją, to jest zdumiewające. Dlatego, takim pewnym przekleństwem aktora jest to, że się mówi tak: "Ale to starota". I to jest związane ze sposobem grania, z obyczajem, no z czasem, który po prostu się zmienia. Czasami z techniką, którą się ma do dyspozycji, prawda?
Jak ocenia obecnych aktorów i aktorki lub twórców teatralnych?
W młodszych kolegach i koleżankach z teatru widzę taką łatwość, dużo większą łatwość... ja to nazywam taką "małą prawdą". Wydaje mi się, że to nie było takie obecne kiedyś, ale może to dotyczy też tekstów, bo mówimy cały czas o graniu, ale przecież grasz, to znaczy ktoś ci to pisze. Język też się zmienia. I to wszystko razem działa. To wszystko jest połączone - wyjaśniła Joanna Żółkowska w Alei Sław Radia Pogoda.
Więcej ciekawostek o artystce w podcaście Aleja Sław Radia Pogoda. Posłuchaj też archiwalnych odcinków klikając TUTAJ.
Źródło: RadioPogoda.pl