Zapomniana rola Andrzeja Kopiczyńskiego. Kim był przed "40-latkiem"?
Choć rola inżyniera Karwowskiego przyniosła mu największą sławę, Kopiczyński wcześniej wcielił się postać znaną na całym świecie. W rocznicę śmierci wybitnego aktora, przypominamy film, którym zyskał rozgłos jeszcze przed "40-latkiem". Tak Andrzej Kopiczyński walczył z zaszufladkowaniem. Czy się udało?
- Andrzej Kopiczyński odszedł 13 października 2016 roku.
- Zapisał się w pamięci Polaków jako Stefan Karwowski z "40-latka".
- Komedia PRL nie była jednak jego pierwszą "wielką rolą". O tym serialu pamięta niewielu.
Andrzej Kopiczyński był aktorem, którego uwielbiał całe pokolenia Polek i Polaków. Wszystko to za sprawą roli w serialu PRL. To właśnie on wcielił się w kultowego "40-latka" w produkcji wyreżyserowanej przez Jerzego Gruzę. W latach 70. nie było osoby, która nie oglądałaby losów rodziny Karwowskich.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Jak dobrze znasz "Czterdziestolatka" Tylko fani kina PRL zdobędą 18/20!
Swego rodzaju łatka inżyniera przylgnęła do Andrzeja Kopiczyńskiego na lata. Nawet w sytuacjach prywatnych nie mógł opędzić się od komentujących przechodniów. Niektórzy mówili, że Dworzec Centralny w Warszawie nie został wykonany poprawnie, inni klepali go po ramieniu. Rzeczywistość mieszała się z fikcją.
Podchodzą wtedy do mnie pasażerowie i mówią: "Panie Karwowski, ten pana dworzec to się już sypie. Patrz pan, tynk odpada, brudno". A przecież w "40-latku. 20 lat później" była taka scena, gdy Karwowski, na emeryturze, poszedł na dworzec nacieszyć się swymi osiągnięciami. A tam wszyscy go atakują, że dworzec źle zaprojektowany, bez zaplecza sanitarnego - opowiadał dla "Życia Warszawy" w 2004 roku aktor.
"40-latek" nie był pierwszy. Ten film przyniósł mu sławę
Niewiele osób wie, jedną z pierwszych "dużych" ról Andrzeja Kopiczyńskiego na wielkim ekranie była ta, w której wcielił się w jednego z najwybitniejszych Polaków. O kogo chodzi? Mowa o Mikołaju Koperniku.
Serial "Kopernik" był wyprodukowany dla uczczenia pięćsetlecia urodzin astronoma. Zanim jednak powstała trzyodcinkowa seria, do kin trafił film pełnometrażowy. Premiera odbyła się 14 lutego 1973 roku.
Chciał "uciec od zaszufladkowania"
Produkcję "Kopernik" wyreżyserowali Ewa i Czesław Petelscy. Co więcej, twórcy otrzymali Nagrodę Ministra Kultury i Sztuki. Produkcję docenili też w Moskwie. Film był wyróżniony Srebrnym Medalem festiwalu filmowego w stolicy Rosji.
Mimo że krytycy pozytywnie patrzyli na tę produkcję, sam Kopiczyński nie był do końca zadowolony ze swojej pracy. W jednym z wywiadów miał zaznaczyć, że było to karkołomne zadanie, by wcielić się w postać, którą przedstawia się jako świętą. Zdaniem aktora, brakowało Kopernikowi z ekranu nieco wad.
Kiedy Jerzy Gruza zaprosił mnie do zagrania inżyniera Karwowskiego, pomyślałem, że to wspaniała okazja, by uciec od zaszufladkowania, jakie groziło mi po zagraniu Kopernika. I wpadłem z deszczu pod rynnę - cytuje Andrzeja Kopiczyńskiego "Viva!".
Posłuchaj podcastu "Pogodne lata" o serialu "40-latek", w którym główną rolę grał Andrzej Kopiczyński:
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!