Oddała mu wszystko. Katarzyna Gärtner: "Jestem w opałach"
Katarzyna Gärtner, to uznana kompozytorka. Autorka "Małgośki" nie ma gdzie mieszkać. 83-latka podpisała niekorzystną umowę notarialną, która pozbawiła jej nie tylko dachu nad głową, ale też praw do własnej twórczości. Co się stało? Wyjaśniamy kulisy sprawy.
- Katarzyna Gärtner jest znaną polską kompozytorką. To ona skomponowała muzykę np. do "Małgośki".
- Współpracowała z największymi gwiazdami estrady, m.in. Mieczysławem Foggiem czy Marylą Rodowicz.
- Artystka nie ma gdzie mieszkać. Teraz opowiedziała o przykrej sytuacji, która ją spotkała.
"Małgośka", "Wielka woda", "Tańczące Eurydyki" czy "Bądź gotowy dziś do drogi” to tylko kilka przebojów, nad którymi pracowała Katarzyna Gärtner. To jedna z najsłynniejszych, polskich kompozytorek. Niestety, spotkała ją bardzo trudna sytuacja.
Rozwiąż quiz o muzyce. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Znasz te przeboje z dawnych lat? Tylko melomani zdobędą 20/20
Gwiazda polskiej muzyki w latach 80. wybudowała Dom Pracy Twórczej, który stał się jej prawdziwym domem. Jedna zła decyzja sprawiła, że artystka straciła dach nad głową, a także cały swój majątek.
Katarzyna Gärtner straciła majątek. W tle sprawy rodzinne
Katarzyna Gärtner udzieliła długiego wywiadu tygodnikowi "Polityka", w którym opowiedziała o swojej obecnej sytuacji życiowej. Wszystko zaczęło się w latach 90. kiedy to przyjęła syna kuzynki pod swój dach.
Jak przyjechał, bardzo chciał grać na gitarze. Powiedział, że zostanie u mnie, więc zaczęłam mu pomagać — mówiła.
Wkrótce dała mu też własne nazwisko i pracę. Krewny pojawiał się z nią na koncertach, gdzie stopniowo wtajemniczał się w sekrety jej twórczości i realizacji dźwięku. Wszystko zmieniło się w 2022 roku, zaraz po śmierci męża Katarzyny Gärtner.
Dzień po pogrzebie, artystka została przewieziona do notariusza, gdzie pod wpływem emocji przekazała kuzynowi cały swój majątek w zamian za dożywotnią opiekę.
Miałam pieniądze z muzyki, a jak te pieniądze się skończyły, to oni przestali mi kupować jedzenie. Po prostu siedziałam głodna. I wtedy zrozumiałam, że jestem w opałach - tłumaczyła w rozmowie z "Polityką", dodając, że wspomniany krewny pozbawił ja także władzy nad własną muzyką i studio.
Sprawa za sprawą. Problemy autorki "Małgośki"
Wkrótce artystka wyjechała do sanatorium, jednak nie wróciła już z niego do domu. Zatrzymała się u jednej z bliskich osób. Od tamtego czasu pomieszkuje u swoich przyjaciół. W końcu zdecydowała się na wniesienie sprawy przeciwko krewnemu.
Niestety, śledztwo w sprawie przywłaszczenia dzieł Katarzyny Gärtner zostało umorzone przez sąd. Obecnie artystka walczy o kasację wyroku notarialnego. Sprawa nie została jeszcze rozwiązana.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!