Niewiarygodne błędy w filmie "Sami swoi". Polacy przecierają oczy ze zdumienia
Film "Sami swoi", mimo kultowej pozycji w polskiej kinematografii, skrywa kilka uroczych wpadek, które umknęły uwadze nawet najbardziej spostrzegawczych widzów. Odkryj tajemnice produkcji i dowiedz się, jakie zabawne błędy przydarzyły się twórcom kultowej komedii.
- 9 zdjęć Zobacz galerię
- "Sami swoi" to kultowa komedia z 1967 roku, z Kargulem i Pawlakiem.
- Mimo dbałości o szczegóły, w filmie pojawiły się błędy.
- Reżyser Sylwester Chęciński, mimo perfekcjonizmu, nie dał rady im zapobiec.
"Sami swoi" to jedna z najsłynniejszych polskich komedii, której nieodłącznymi bohaterami są Kargul i Pawlak – postacie, które od lat bawią pokolenia Polaków. Wyreżyserowana przez Sylwestra Chęcińskiego produkcja z 1967 roku, mimo swojej kultowej pozycji, nie jest wolna od pewnych wpadek.
Jakie błędy "ukryły" się w filmie? Sprawdź w naszej galerii >>>TUTAJ.
Mimo że film jest uważany za arcydzieło polskiej kinematografii, kilka detali wymknęło się spod kontroli twórców. Nawet najbardziej uważni widzowie mogą nie zauważyć tych błędów, które do dziś bawią tych, którzy mają oko do szczegółów.
4 wpadki w filmie "Sami swoi". Chęciński i jego perfekcjonizm
Sylwester Chęciński był perfekcjonistą, który do każdego detalu filmu podchodził z dużą uwagą. W rozmowie z Dariuszem Koźlenko w książce "Sami swoi. Za kulisami komedii wszech czasów" reżyser przyznał, że pierwsze dni na planie nie były wolne od trudności. Na przykład, podczas kręcenia kultowej sceny na polu minowym miał pewne zastrzeżenia do pracy aktora.
Wszystko jest nie tak: charakteryzacja nie taka, Kowalski jeszcze chodzi nie tak, jak powinien. Gdyby to było kręcone później, to on by za krową biegł tymi swoimi drobniutkimi kroczkami – wspominał Chęciński.
W zasadzie ta współpraca wcale nie była łatwa. Kowalski miał swoje nawyki i przyzwyczajenia, a Chęciński momentami nie mógł jej znieść. Stąd też nadmierne "strofowanie" aktora.
Na początku Kowalski chciał być bardzo śmieszny, musiałem go bez przerwy tonować i widzę, że akurat w tej scenie przesadziliśmy, za bardzo poszliśmy w dramat — wyznał filmowiec Dariuszowi Koźlenko we wspomnianej lekturze.
Błędy, których nie widać gołym okiem
Mimo dbałości o szczegóły, kilka wpadek znalazło się w finalnej wersji filmu "Sami swoi". Są to błędy, które nawet po wielu latach nadal bawią, choć dostrzegają je nieliczni. Być może umknęły także tobie podczas ostatniego seansu.
Jednym z najbardziej znanych cytatów z "Samych swoich" jest "Kargul, podejdź no do płota!". Choć ta scena stała się jednym z fundamentów filmu, to w jednym z ujęć zauważono zabawną nieścisłość. W kadrze pojawia się płot, który, mimo że wydaje się być centralnym elementem sceny, zmienia swoje położenie w kolejnych ujęciach, co sprawia wrażenie, że jest on wszędzie, ale wcale nie w tym samym miejscu.
Jakie jeszcze błędy "ukryły" się w filmie? Sprawdź w naszej galerii >>>TUTAJ.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!