Bez tej postaci nie byłoby "Klanu". Anna Powierza: "Byłam w absolutnej panice"

2 min. czytania
17.09.2026 05:35
Obserwuj nas na Google

Gościnią Tamary Pawlik-Lipskiej w audycji Aleja Sław Radia Pogoda była Anna Powierza - aktorka, pisarka i jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskich seriali. Pretekstem do spotkania było dołączenie przez artystkę do obsady nowego serialu "Zajazd. Będzie się działo". Gwiazda opowiedziała też o wątpliwościach związanych z rolą Czesi z "Klanu". Posłuchaj podcastu.

Anna Powierza
fot. Radio Pogoda
  • Anna Powierza w Radiu Pogoda.
  • Aktorka gościła w programie Aleja Sław.
  • Rozmowę przeprowadziła Tamara Pawlik-Lipska.
Aleja Sław Radia Pogoda
Czesia mi się udała - Anna Powierza w Radiu Pogoda
play play
replay
forward
volume volume
0:00

W rozmowie z Radiem Pogoda Anna Powierza opowiada o swojej pracy zawodowej, aktorskich wyzwaniach i emocjach związanych z nowym projektem. Zdradza, co najbardziej ceni w swojej profesji i dlaczego wciąż szuka nowych przestrzeni do rozwoju.

Nie mogło zabraknąć wspomnień związanych z kultową rolą Czesi w serialu "Klan", dzięki której zdobyła ogromną sympatię widzów. Aktorka wraca pamięcią do początków pracy na planie i mówi o tym, jak ta postać wpłynęła na jej dalszą karierę.

Rola Czesi ją przestraszyła

Choć rola w słynnym serialu do dziś jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych w jej karierze, początkowo nie była przekonana do grania tej postaci. Jak wyjawiła Anna Powierza w Radiu Pogoda:

Przy Czesi byłam bardzo mocno spanikowana. jak to zrobić i co z nią zrobić. I przysięgam niestety bez bicia, że do momentu wejścia na plan miałam panikę w głowie i nie wiedziałam, jak mam ją zagrać. I dosłownie w momencie, kiedy stanęłam na planie i padło hasła akcja, na mnie spłynęło objawienie i zaczęłam ją grać tak, jak gram ją do tej pory. Natomiast tam nie było tej chemii, nie było tego fajnego flow.
Redakcja poleca

"Robiłam dobrą minę do złej gry"

Dodała również, że "poczuła" postać dopiero przed hasłem "akcja" na planie słynnej telenoweli. Jak wyjaśniła: 

Przysięgam, ale ja ją poczułam w ostatniej chwili, więc do tego hasła "akcja", kiedy padły już pierwsze komendy byłam w totalnej absolutnej panice, bo robiłam oczywiście dobrą minę do złej gry i udawałam, że wszystko jest ekstra, ale siedząc jeszcze pamiętam charakteryzację, kiedy mi kręciły dziewczyny włosy, kiedy robiły mi taki make-up, jak robiły, kiedy. Już miałam na sobie te "czesiowe" dość charakterystyczne ubrania, kompletnie nie w moim stylu i ja patrzyłam na to w panice na zasadzie: "Boże drogi, totalnie tego nie czuję.To w ogóle nie jest ten case, w którym ja bym chciała grać, być i tak dalej". 
Redakcja poleca

Jednak ostatecznie Anna Powierza czuje wdzięczność za możliwość grania w tym serialu. Jak dodała w Alei Sław:

To było straszne wtedy, tak. Ten początek pamiętam. I te pierwsze sceny, dni zdjęciowe, to było takie pytanie: "O Boże, czy ja tu na pewno jestem w dobrym miejscu?". Ale jednak ta postać tyle lat jest w serialu. Czesia mi się udała, za co za co jestem bardzo wdzięczna.

Źródła: RadioPogoda.pl