advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Niesamowite zjawisko. Na tym polega "wielkanocne bziukanie"

3 min. czytania
21.04.2025 11:50
Zareaguj Reakcja

Monika Tarka w ramach "Radio Pogoda na straży" odwiedziła Centrum Edukacji i Historii Warszawskiej Straży Pożarnej. Trudno o lepszy moment niż lany poniedziałek, aby przyjrzeć się tym, którzy mają do czynienia z żywiołami na co dzień. Jak przed laty wyglądała codzienność strażaka? Czy jest "wielkanocne bziukanie"? I ile litrów wody pomieści wóz strażacki? Posłuchajcie świątecznej audycji!

Audycja "Radio Pogoda na straży"
fot. Radio Pogoda
  • "Radio Pogoda na straży" mówi o wyzwaniach, z którymi strażacy mierzą się na co dzień.
  • Wiemy, ile litrów wody pomieści wóz strażacki.
  • "Wielkanocne bziukanie" jako dziedzictwo kulturowe UNESCO.

Monika Tarka w ramach programu świątecznego "Radio Pogoda na straży" sprawdziła, jak wygląda codzienność "bohaterów codzienności", którzy zawodowo walczą z ogniem. Prezenterka Radia Pogoda z racji śmigusa-dyngusa postanowiła zgłębić tajniki pracy strażaka. W tym celu osobiście udała się do CEiHWSP na warszawskiej Pradze, gdzie przeprowadziła wywiad z aspirantem sztabowym w stanie spoczynku i przewodnikiem muzeum Arkadiuszem Ogrodowskim, a także z kapitanem straży pożarnej Tomaszem Banaczkowskim.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji:

Wielkanoc w Radiu Pogoda, 2025
Radio Pogoda na straży!
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Centrum Edukacji i Historii Warszawskiej Straży Pożarnej z 147-letnią historią

"Znajdujemy się w Centrum Edukacji i Historii Warszawskiej Straży Pożarnej. Jest to miejsce o tyle wyjątkowe, że łączy historię tej najstarszej zawodowej formacji pożarniczej, jaka powstała na naszych terenach, ze współczesnością" – tłumaczą eksperci dla Radia Pogoda. Instytucja jest zlokalizowana przy ul. Marcinkowskiego 2 i mieści się w murach zabytkowego budynku, który został wybudowany na potrzeby Warszawskiej Straży Ogniowej w 1878 roku. Warto nadmienić, że mowa o najstarszej formacji w Polsce.

Jak niegdyś wyglądało życie strażaków? W latach 70. XIX w. służba trwała nieustannie. "Służba trwała całą dobę, codziennie, nie wyłączając niedzieli i świąt, a przepustki były rzadkością. »Do ognia, z drogi, do ognia«. Taki sygnał wygrywany na trąbce obwieszczał mieszkańcom Warszawy, że Straż Ogniowa spieszy na ratunek, bo jak wówczas pisano, straż zjawiała się do pożaru z szatańską szybkością" – słyszymy w komunikacie CEiHWSP.

W świątecznej audycji "Radio Pogoda na straży" poznajemy również odpowiedź na frapujące wielu Polaków pytanie. Otóż ile wody może pomieścić standardowy wóz strażacki? W rozmowie z Moniką Tarką kapitan zaznaczył, że istnieje kilka typów "standardów". "Przyjmuje się, że ten średni samochód to jest dwie i pół tony, ciężki to od pięciu do ośmiu ton wody" – tłumaczył. Jeden baniak z wodą wystarcza na kilka minut podczas akcji ratowniczej.

Redakcja poleca

"Wielkanocne bziukanie" niematerialnym dziedzictwem narodowym

Czym jest "wielkanocne bziukanie"? Świąteczny zwyczaj polegający na tzw. "pluciu ogniem" pochodzi jeszcze z XIX w. "Ognisty oddech" został ocalony i uhonorowany na Krajowej Liście Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Widowisko można zobaczyć wyłącznie raz w roku. Odbywa się tuż po zakończeniu Wigilii Paschalnej, a mianowicie w czasie procesji rezurekcyjnej.

W procesji okrążającej trzykrotnie kościół w Koprzywnicy biorą udział strażacy z miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej – mówi Monika Tarka. - Kilku z nich, idąc przed księdzem niosącym Najświętszy Sakrament, wypryskuje naniesione pochodnie, pobraną do ust naftę. Mówiąc krótko, najpierw biorą do ust naftę, potem przykładają sobie pochodnie i wypluwają naftę do góry i w ten sposób tworzą się albo kule ognia, albo kilkumetrowe słupy ognia. Według miejscowej tradycji ma to oświetlić drogę zmartwychwstałemu Chrystusowi. Wygląda to naprawdę zjawiskowo.
Kiedyś w pogańskich jeszcze czasach oddawano cześć bogowi ognia. Ta umiejętność bziukania tym ogniem jest w ogóle przekazywana z ojca na syna. To jest sztuka trudna i niebezpieczna, jak się państwo domyślają i wymaga wielu szkoleń i praktyki, a zostać takim bziukiem to jest zaszczyt – spuentowała podczas audycji "Radio Pogoda na straży".

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!