Książka z 1818 roku to arcydzieło. Napisała ją 18-latka. "Przeszył mnie dreszcz"

2 min. czytania
22.07.2026 09:57
Zareaguj Reakcja

Klasyczne arcydzieło z 1818 roku, "Frankensteina", pierwotnie opublikowano anonimowo, dopiero 3 lata po jego premierze nazwisko Mary Shelley znalazło się na okładce książki. Angielska pisarka i powieściopisarka ściągnęła na siebie spojrzenie całego świata. Nic też dziwnego, do dziś wielu czytelników zastanawia się, w jakich okolicznościach narodził się "współczesny Prometeusz". 

fot. Wikimedia (Domena publiczna, Richard Rothwell)
  • Klasyczne arcydzieło z 1818 roku wyprzedziło swoją epokę.
  • "Frankenstein" ukazuje granice ludzkiej wiedzy i odpowiedzialności.
  • Lato 1816 roku to czas narodzin "współczesnego Prometeusza".

"Frankenstein" autorstwa Mary Wollstonecraft Shelley jest jedną z najważniejszych książek historii literatury światowej. Nazywana niekiedy pierwszą na świecie powieścią science fiction ukazała się w 1818 roku i do dziś pozostaje dziełem niezwykle aktualnym. Opowiada historię młodego naukowca, Wiktora Frankensteina, który stara się rozwikłać zagadkę śmierci.

Rozwiąż quiz o największych pięknościach polskiego kina. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Największe piękności polskiego kina. Mistrz odgadnie 16/20!

1/20 Ta piękność znana z roli Królowej Lalek w "Akademii pana Kleksa" to

Konkurs duchów, który odmienił literaturę. Jak Mary Shelley stworzyła Frankensteina?

W porównaniu z hollywoodzkimi ekranizacjami z 1910 czy też 1931 roku powieść Mary Shelley nie ma wywoływać strachu ani przerażać. Ma łączyć w sobie refleksję naukową z pytaniami o granicę ludzkiej wiedzy, odpowiedzialności i konsekwencjami technologicznego postępu.

Historia powstania "Frankensteina", podobnie jak jego treść, niesie ze sobą mnóstwo zaskoczeń. Wygląda na to, że Mary Shelley miała zaledwie 18 lat, kiedy wymyśliła opowieść o monstrum sztucznie wprawionym w życie.

Stworzyła tę historię w 1816 roku w Szwajcarii, gdzie przebywała z mężem, poetą Percym Bysshe Shelleyem, ich przyjacielem Lordem Byronem i lekarzem Lorda Byrona, Johnem Polidorim. Deszczowa pogoda uniemożliwiała aktywności na świeżym powietrzu, przez co towarzystwo często pozostawało w zamknięciu.

18-letnia pisarka wyprzedziła swoją epokę. "Ta myśl tak opanowała mój umysł"

Aby umilić sobie czas, uczestnicy spotkań postanowili zorganizować konkurs na najlepszą opowieść o duchach. Po kilku dniach Mary Shelley wpadała na pomysł, aby "ożywić zwłoki". W następnych latach wskazywała, że deszczowe lato zapamiętała jako "moment, w którym po raz pierwszy wyszła z dzieciństwa w życie".

W przedmowie do wydania z 1831 roku autorka zdradziła, że inspiracją stał się sen lub wizja, w której zobaczyła młodego uczonego klęczącego przy istocie, którą sam ożywił. Ten obraz stał się zalążkiem "Frankensteina".

Ta myśl tak opanowała mój umysł, że przeszył mnie dreszcz strachu i ja pragnęłam zamienić ten upiorny obraz z mojej wyobraźni na otaczającą mnie rzeczywistość. Wciąż je widzę: sam pokój, ciemny parkiet, zamknięte okiennice, przez które przedzierało się światło księżyca, oraz to wrażenie, że za nimi rozciąga się lustrzane jezioro i białe, wysokie Alpy – napisała Mary Shelley.

Powieść została opublikowana po raz pierwszy, gdy Mary Shelley miała 20 lat, w 1818 roku.

Boris Karloff jako Frankensteina w ekranizacji z 1931 r.
fot. Wikimedia (Universal Studios, NBCUniversal, Domena publiczna) / Boris Karloff jako Frankensteina w ekranizacji z 1931 r.

Źródła: RadioPogoda.pl, History.com, Gutenberg.org, Parade.com