Irena Santor mówi o tym otwarcie. "To wzbudza stres i niepewność"
Irena Santor w wywiadach przyznawała, że "tęskni za śpiewaniem". W związku z 90. urodzinami postanowiła wykorzystać dobrą formę i wrócić do tego, co kocha. W nowym wywiadzie podzieliła się przemyśleniami nt. powrotu na scenę.
- Irena Santor w 2021 r. przeszła na emeryturę.
- Jednak w tym roku 90-latka postanowiła dać serię koncertów.
- Oto, jak wygląda powrót 90-latki do występowania.
Irena Santor jest nazywana powszechnie "pierwszą damą polskiej piosenki". Błyszczała na estradzie przez siedem dekad – przez pierwszych kilka lat z Zespołem Pieśni i Tańca "Mazowsze", a potem solowo. Zrobiła z takich utworów jak "Już nie ma dzikich plaż", "Powrócisz tu", "Tych lat nie odda nikt" czy "Embarras" ponadczasowe przeboje.
Rozwiąż quiz o Irenie Santor i Irenie Jantar. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Irena Santor czy Anna Jantar? Tylko mistrz odgadnie wszystkie piosenki!
Irena Santor wróciła na scenę
Irena Santor w 2021 r. zwolniła. Tłumaczyła, że regularne występy od tylu lat stały się męczące i nierzadko nużące. Zdecydowała się więc na emeryturę. Wciąż jednak miała rękę na pulsie, jeśli chodzi o muzykę. Co jakiś czas udzielała też wywiadów i można ją było zobaczyć w roli gościa honorowego na różnych imprezach.
Kilkanaście miesięcy temu wyznała na łamach "Vivy!", że "tęskni za śpiewaniem". Między innymi z tego powodu po swoich 90. urodzinach, które obchodziła 9 grudnia zeszłego roku, postanowiła wrócić na estradę. W lutym br. zaczęła się jej "Trasa Jubileuszowa", w ramach której w towarzystwie grupy wokalnej Polyphonics ma łącznie zagrać 14 koncertów w największych miastach Polski.
W niedawnej rozmowie z "Co za tydzień" Irena Santor podkreślała, że "tak się ucieszyła", iż ludzie wciąż chętnie słuchają jej repertuaru, a "młodzi utalentowani, nowi chcą śpiewać jej piosenki". Wyjaśniła:
To było zawsze moim marzeniem. Martwiłam się, kiedy odchodziłam ze sceny, że tak trochę osierocę swoje piosenki, bo tyle się teraz pisze nowych rzeczy, a tu nie. Okazuje się, że będą miały nowe życie, a ja będę miała radość z tego, że będę się mogła spotkać z widzami, jeszcze raz powąchać, jak pachnie za kulisami. Jeszcze raz poczuć drżenie serca przed tym pierwszym krokiem, przed wyjściem na scenę. To są wielkie przeżycia.
Wymagania "pierwszej damy polskiej piosenki"
W tym samym wywiadzie Irena Santor nie kryła, że – choć jest w bardzo dobrej formie – to jej możliwości są obecnie nieco mniejsze niż przed laty. Stąd musiała odpowiednio dostosować do tego repertuar. Chce bowiem pokazać się jak najlepiej na koncertach, jako że stawia sobie wysoko poprzeczkę.
Im więcej lat się pracuje na scenie, tym ma się większe oczekiwania i wymagania w stosunku do samej siebie. Chciałoby się jeszcze trochę pobyć, jeszcze trochę poistnieć, a to zawsze wzbudza stres i niepewność, ale niepewność temu zawodowi całe życie przyświecała. Miałam szczęście, że do tych lat moich wielkich dziewięćdziesiątych dożyłam takiej możliwości spotkania się jeszcze raz z państwem – podnosiła Irena Santor.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!