Nieśmiertelny hit lat 70. skrywa tajemnicę. Mało brakowało, by śpiewał go ktoś inny
"Romantyczność" to jeden z największych przebojów z repertuaru Joanny Rawik. Okazuje się jednak, że niewiele brakowało, by to nie ona wykonywała tę piosenkę. – Były rozpatrywane dwie osoby – ujawniła artystka na antenie Radia Pogoda. Dlaczego utwór powędrował do niej?
- Joanna Rawik urodziła się 31 stycznia 1934 roku – równo 92 lata temu.
- "Romantyczność" to jeden z największych przebojów, jaki nagrała piosenkarka.
- Z początku to nie ona miała śpiewać wielki hit PRL. Rozważano inną artystkę.
Joanna Rawik to nie tylko wybitna polska piosenkarka, ale także ceniona aktorka, dziennikarka i znawczyni piosenki francuskiej. Ogromną popularność w kraju zdobyła pod koniec lat 60., kiedy to triumfowała na festiwalach w Opolu i Sopocie. Sławą cieszyła się również za granicą – koncertowała m.in. w paryskiej Olimpii, co przyniosło jej przydomek "Juliette Gréco znad Wisły".
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe przeboje lat 70. Będziesz mistrzem, jeśli odgadniesz 13/20!
Do największych przebojów Joanny Rawik należą m.in. utwory "Nie z każdej mąki będzie chleb", "Po co nam to było" oraz "Romantyczność". Co ciekawe, mało brakowało, a ten ostatni śpiewałaby zupełnie inna gwiazda, o czym artystka opowiedziała na antenie Radia Pogoda.
Hit lat 70. mógł trafić do innej artystki
Tekst do utworu "Romantyczność" napisał Wojciech Popkiewicz. To właśnie on po latach ujawnił, że jego piosenkę mogła wykonywać zupełnie inna artystka. Joanna Rawik dowiedziała się o tym stosunkowo niedawno.
Były rozpatrywane dwie osoby. Dowiedziałam się tego od Marysi Szabłowskiej w programie "Wideoteka dorosłego człowieka", gdzie ona sprowadziła Wojtka Popkiewicza. I to właśnie on powiedział, że komisja artystyczna Opola zaakceptowała piosenkę Popkiewicza – bo on przedtem wygrał jakąś studencką giełdę piosenki, która też odbywała się w Opolu – ale brano pod uwagę dwie interpretacje: Irena Santor albo ja – wyznała gwiazda w rozmowie z Anną Stachowską.
Dlaczego wybór padł ostatecznie na Joannę Rawik? To po dziś dzień pozostaje tajemnicą. – Ja nie wiem. Wojtek też nie wiedział, dlaczego ja – przyznała w Radiu Pogoda wykonawczyni przeboju.
To dzięki niemu "Romantyczność" nabrała barw
Na sposób, w jaki Joanna Rawik przez lata wykonywała "Romantyczność", duży wpływ miał Ignacy Gogolewski, jej były partner. – To jest jest z mojego przeszłego życia na pewno człowiek najważniejszy, mimo że nasze parę lat wspólnego życia zakończyło się dramatycznie – powiedziała gwiazda Annie Stachowskiej.
Zadawanie się z człowiekiem tego formatu, wielkim artystą, nie jest łatwe, ale myśmy potem byli w ogromnej przyjaźni do końca jego dni. Ja bywałam na jego premierach, jubileuszach, on na moich promocjach… Do dziś dnia go odwiedzam na cmentarzu w Otwocku, gdzie leżą jego babcia, jego mama, jego wujek i sam Ignacy – zdradziła Joanna Rawik na antenie Radia Pogoda.
Kiedy Ignacy Gogolewski zaczął reżyserować interpretację "Romantyczności", Joannie Rawik nie do końca było to w smak. – Okropne to było – wyjawiła Annie Stachowskiej w Radiu Pogoda. – Ale jeśli kochasz człowieka, dzielisz z nim łoże i stół, jest ogromna love story, chodzisz na jego premiery, to się godzisz na tę reżyserię, bo co masz robić? – przyznała.
On wymyślił ten mój biały kostium, biały smoking i kazał mi zapuścić trochę włosy. Witek Filler, szef rozrywki, napisał wtedy "Joanna Rawik przebrana za Chopina". Ale to było coś. Jeden z kolegów Inka ze studiów, Mietek Gajda, powiedział: "Wiesz co, w tej twojej interpretacji coś było z wielkich monologów Ignacego". I to zostało. Ja do dziś zachowałam pewne gesty i wiem, że kiedy śpiewam "Romantyczność" i zapada taka cisza, to czuję się jakoś taka zobowiązana wobec Inka – powiedziała Joanna Rawik.
Posłuchaj całej rozmowy z Joanną Rawik w Radiu Pogoda:
Źródło: Radio Pogoda