Przed kamerą nie miał sobie równych. Żal, jaki spotkał go los
Dziś przypada 126. rocznica urodzin Eugeniusza Bodo. Był jedną z największych ikon polskiego kina międzywojennego, ale zasłynął także jako reżyser, scenarzysta, piosenkarz i tancerz. Pomimo licznych sukcesów, jego koniec był niezwykle tragiczny.
- Eugeniusz Bodo był postacią bardzo ciekawą i ważną dla polskiej kultury.
- Wyróżniał się mocno na ekranie i estradzie nie tylko ze względu na swój wizerunek i mocny makijaż, ale także na charyzmę.
- Początkowo krytycy nie byli mu przychylni, ale szybko stał się sławny. Niestety jego gwiazda zgasła na zawsze w 1943 r., kiedy miał niecałe 44 lata.
Eugeniusz Bodo tak naprawdę był Bohdanem Eugènem Junodem. Pod takim nazwiskiem przyszedł na świat równo 126 lat temu – 28 grudnia 1899 roku – w Szwajcarii. Jego mama była Polką, a ojciec Francuzem. Jednak niedługo po urodzeniu zamieszkał on z rodziną w Polsce i to nad Wisłą stał się lata później legendą.
Rozwiąż quiz o Mieczysławie Foggu i Eugeniuszu Bodo. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz:
Eugeniusz Bodo przykuwał wzrok wszystkich
Eugeniusz Bodo w ciągu swojej kariery pokazał się jako tancerz, producent, scenarzysta, reżyser, ale najbardziej wszyscy zapamiętali go dzięki filmom i wykonywanym przez niego piosenkom, w tym takim klasykom, jak "Baby", "Już taki jestem zimny drań" czy "Umówiłem się z nią na dziewiątą".
Pierwszy raz na deskach teatralnych stanął już w 1917 roku w Łodzi, ale jego kariera ruszyła na poważnie dopiero w Warszawie. W stolicy od 1921 roku działał w kabarecie "Qui Pro Quo". Co ciekawe, wówczas krytycy nie byli fanami ani jego gry, ani śpiewu. Nie przeszkodziło mu to jednak zostać później wielką gwiazdą.
W połowie lat 20. zagrał w swoim pierwszym filmie – "Rywale". Już w swoim debiucie przed kamerą pokazał się w mocnym makijażu oczu, który stał się jego domeną. Prezentował go potem w takich słynnych filmach, jak "Policmajster Tagiejew", "Na Sybir", "Zabawka" czy "Pieśniarz z Warszawy".
Duże uznanie – także poza Polską – zapewniły mu również produkcje, do których powstania przyczynił się bardziej niż tylko jako aktor i piosenkarz. Mowa o przygodowym romansie "Głos pustyni" i komedii "Piętro wyżej", które wyprodukował i w których był współtwórcą scenariuszy.
W tym drugim filmie Eugeniusz Bodo zaśpiewał słynny utwór "Sex Appeal", przebrany za słynną amerykańską skandalistkę May West. Wiele osób uznaje go z tego względu za jedną z pierwszych drag queen nad Wisłą.
Szokujący koniec ikony
W okresie międzywojennym Eugeniusz Bodo miał kapitalną passę. Niestety wszystko zmieniło się po rozpoczęciu II wojny światowej, której zakończenia ostatecznie nie doczekał. Po 1939 roku przebywał we Lwowie, gdzie zabawiał widzów w teatrze. Potem jeździł też z występami po ZSRR.
Kiedy je zakończył, starał się o wyjazd na stałe do USA. Złożył więc odpowiednie dokumenty i był przy tym zmuszony wyjawić, że po ojcu ma wciąż szwajcarskie obywatelstwo. To wzbudziło podejrzenia NKWD, które go aresztowało po ataku II Rzeszy na ZSRR.
Radzieckie służby uznały go za niesłusznie za szpiega i "elementem społecznie niebezpieczny". Eugeniusz Bodo trafił przez to do łagru.
Kilka razy przenoszono go między obozami pracy. Ostatnim był ten w Kotłasie pod Archangielskiem. To tam słynny aktor zmarł 7 października 1943 roku. Został pochowany w zbiorowym grobie, a oficjalną przyczyną zgonu była według Rosjan gruźlica płuc.