Bohdan Łazuka nie kryje smutku. Takie ma relacje z dziećmi. "Tęsknota"
Bohdan Łazuka to postać świetnie znana miłośnikom kina i telewizji PRL. Niedawno aktor zdobył się na szczególne wyzwanie. Opowiedział, co obecnie dzieje się z jego dziećmi, a także ujawnił, dlaczego nie widuje ich zbyt często. Z pewnością zrozumie go wielu rówieśników.
- Bohdan Łazuka zdobył się na wyjątkowe wyznanie.
- Aktor opowiedział o swojej codzienności, a także o dzieciach.
- Łazuka wyjawił, że nie widuje pociech tak często, jakby tego pragnął.
Bohdan Łazuka jest jednym z najbardziej charakterystycznych aktorów swojego pokolenia. Nic dziwnego - posiada wielki talent komediowy, który zaskarbił mu sympatię widzów jeszcze z PRL. Umiejętności Łazuki doceniał m.in. Stanisław Bareja, obsadzając gwiazdora m.in. w "Nie ma róży bez ognia" czy "Brunecie wieczorową porą".
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Aktorzy z PRL łamali serca tysięcy Polek. Rozpoznasz chociaż 15/20?
Bohdan Łazuka wyznaje. To powiedział o swoich dzieciach
Niedawno Bohdan Łazuka zdecydował się udzielić wywiadu serwisowi Plejada. Spytany o samopoczucie, żartobliwie przywołał cytat Kazimierza Krukowskiego. Podkreślił, że ma wiele szczęścia w życiu, m.in. nie musząc martwić się o kwestie materialne.
Kiedy ktoś mnie pyta o moje samopoczucie albo jak się miewam, przypominają mi się słowa Kazimierza Krukowskiego, który mawiał lapidarnie, aczkolwiek według mnie dowcipnie: "Jak na garbatego - nieźle". I ja właściwie nie mam na co narzekać. Na głowę mi nie cieknie, głodny nie chodzę, w domu mam ciepło - więc ogólnie jest w porządku - wyjaśnił Łazuka w rozmowie z Plejadą.
Mimo że Bohdan Łazuka ma 87 lat, nadal pozostaje aktywny zawodowo. Przyznał jednocześnie, że nie zapracowuje się tak, jak miało to miejsce w przeszłości by, zażartował, nikogo "nie krępować swoją obecnością". Nie krył jednak, że wciąż posiada pewne marzenie - aby częściej widywać swoje dzieci. Niestety, córka mieszka aż w Stanach Zjednoczonych, a syn - w Janowie Podlaskim.
Jedyna rzecz, jaką odczuwam, to pewien rodzaj tęsknoty. Córka mieszka już piąty rok na Florydzie, syn co prawda nie na Florydzie, ale też daleko, bo w Janowie Podlaskim. Ciągle pracuję. Może nie tak intensywnie, jak kiedyś, bo dziś, mówiąc nieskromnie, po prostu wybieram to, co robię i nie ma potrzeby nikogo krępować swoją obecnością - podsumował Bohdan Łazuka (Plejada).