Jedną z bardziej kuriozalnych wpadek podczas kręcenia filmu "Pan Wołodyjowski "była scena rozgrywająca się w bieszczadzkim Chmielu – miejscu dramatycznej zemsty Azji. Scena miała być pełna napięcia i emocji: Ewa Nowowiejska, grana przez Irenę Karel, leży dramatycznie na śniegu w podartej koszuli, wyznając uczucia słowami "Azja! Jam ciebie zawsze kochała!". Gdy Daniel Olbrychski podbiega, by zamarkować cios, napięcie zostaje niespodziewanie rozładowane przez... wpadającą między aktorów spłoszoną owcę.