37 lat później najsłynniejszych słów Deyny nie można zapomnieć. W XX wieku był najlepszy
Dla wielu kibiców pozostaje najwybitniejszym polskim piłkarzem XX wieku. Kazimierz Deyna zachwycał techniką, wizją gry i niezwykłą skutecznością. W rocznicę jego urodzin warto przypomnieć słowa, które pokazują, jak podchodził do futbolu.
- Kazimierz Deyna, legenda polskiej piłki, jest uznawany za jednego z najwybitniejszych rozgrywających swojej epoki.
- Deyna, znany z precyzji i boiskowej mądrości, wprowadził nowatorskie podejście do rzutów wolnych.
- Tragiczny wypadek samochodowy w 1989 roku zakończył życie Deyny mającego zaledwie 42 lata.
Kazimierz Deyna urodził się 23 października 1947 roku. Zginął mając 42 lata w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1989 w wypadku samochodowym na autostradzie w USA. Choć od śmierci legendy minęło już 37 lat, jego filozofia gry nadal imponuje prostotą i boiskową mądrością.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Sport i rekreacja w PRL. Młodzież odpadnie na czwartym pytaniu!
Przez lata był liderem reprezentacji Polski i gwiazdą Legii Warszawa. To właśnie wokół niego budowano drużynę, która w latach 70. osiągała największe sukcesy w historii polskiej piłki. Był kapitanem reprezentacji, zdobywcą złotego medalu olimpijskiego w Monachium w 1972 roku oraz jednym z architektów trzeciego miejsca Polski na mistrzostwach świata w 1974 roku.
Jego talent dostrzegano nie tylko nad Wisłą. Wielu ekspertów zaliczało go do grona najlepszych rozgrywających świata swojej epoki. Nic dziwnego, że został uznany za najlepszego polskiego piłkarza XX wieku.
Jak Deyna podchodził do piłki? Jeden z cytatów dotyczy jednego z jego największych atutów, czyli wykonywania rzutów wolnych:
To proste. Wszyscy usiłują trafić w bramkarza, bo on przyciąga piłkę. Ja celuję w słupki. Kiedy piłka przeleci po niewłaściwej stronie, nikt nie ma do mnie pretensji. Kiedy wpadnie do bramki przy słupku, mówią, że jestem geniusz, a ja nie protestuję. Ale tak naprawdę moja skuteczność wynosi około 50 procent - powiedział Kazimierz Deyna cytowany przez rp.pl.
Wielu piłkarzy skupia się na pokonaniu bramkarza. Deyna patrzył na sprawę inaczej. Uważał, że bramkarz instynktownie przyciąga uwagę zawodnika wykonującego strzał. Dlatego zamiast myśleć o golkiperze, koncentrował się na miejscu, gdzie piłka powinna trafić.
To podejście pokazuje jego wyjątkową pewność siebie. Nie próbował wygrać pojedynku z bramkarzem. Chciał wygrać z geometrią boiska. Najciekawsze jest jednak zakończenie tej wypowiedzi. Deyna z charakterystycznym dystansem przyznawał, że skuteczność nie wynikała wyłącznie z geniuszu.
źródła: RadioPogoda.pl, Wikiquote, Dzieje