Bohdan Smoleń rozśmieszał Polaków do łez. Przeżył ogromną tragedię

3 min. czytania
15.12.2024 13:14
Zareaguj Reakcja
Dziś minęło osiem lat od śmierci Bohdana Smolenia. Uwielbiany artysta kabaretowy zmarł 15 grudnia 2016 roku. Przed laty w jednym z wywiadów opowiedział o życiowej tragedii, której musiał stawić czoła. "Piliśmy, rozmawialiśmy o wszystkim, tylko nie o śmierci", opowiadał.
|
fot. Bohdan Smoleń Wikimedia / Ja Fryta / CC-BY-SA-2.0

Bohdan Smoleń zapisał się złotymi zgłoskami w annałach polskiej sceny kabaretowej. Satyryk, piosenkarz i aktor pochodzący z Poznania dał się poznać ogólnopolskiej publiczności, gdy wstąpił w szeregi kabaretu "Tey". Artystyczną formację powołali do życia Zenon Laskowik, Krzysztof Jaślar i Aleksander Gołębiowski w połowie lat 60. XX w. Gwiazdor, znany młodszym pokoleniom jako listonosz Edzio z serialu "Świat według Kiepskich", zasilił grupę w 1978 roku. Wprawdzie latami rozśmieszał Polaków do łez, lecz za zamkniętymi drzwiami mierzył się z ogromną życiową tragedią.

Dziś od śmierci Bohdana Smolenia minęło dokładnie osiem lat. Artysta kabaretowy zmarł w wieku 69 lat, 15 grudnia 2016 roku w Poznaniu. Spoczął na cmentarzu parafialnym w Przeźmierowie. Niemniej miłośnicy kabaretu, humoru i groteski nieustannie troszczą się o dziedzictwo aktora. Wracają do kultowych ról, a także do niezapomnianych piosenek, takich jak: "Ani be, ani me, ani kukuryku" (1995), "Cepry hej!" (1995) czy też "Szalałeś, szalałeś" (1996).

Bohdan Smoleń pochował tragicznie zmarłego syna. Rok później pożegnał żonę

Bohdan Smoleń zdobył rozpoznawalność jako naturszczyk. Postanowił poświęcić się działalności artystycznej, jednakże z wykształcenia był absolwentem Wydziału Zootechniki Akademii Rolniczej w Krakowie. W swoim rodzinnym mieście otworzył nawet sklep zoologiczny, który prowadził raz z żoną Teresą. Para stanęła przed ślubnym kobiercem wraz z początkiem lat 70. ubiegłej dekady. Niestety, życie Bohdana Smolenia diametralnie zmieniło się w kwietniu 1990 roku.

Zobacz także: Maryla Rodowicz zabawiła się w swatkę. Zapomniała o jednym szczególe

Piotr, piętnastoletni syn aktora, targnął się na własne życie. Bohdan Smoleń opowiedział o nieopisanej tragedii w programie "Niepokonani". "To było kilkaset metrów od domu. Poszedł do kolegi, któremu pożyczył kasety kabaretu "Tey" i już nie wrócił. [...] Przykryłem ciało i czekałem na policję, wiedząc, że zadadzą mi mnóstwo pytań, na które nie znałem odpowiedzi" - mówił.

Rok później musiał zmierzyć się z kolejnym dramatem. Samobójstwo popełniła jego żona Teresa Smoleń. W rozmowie z Krzysztofem Ziemcem opowiadał: "Wieczorem przyjechał kolega Andrzej. Piliśmy, rozmawialiśmy o wszystkim, tylko nie o śmierci. W pewnej chwili Teresa poszła na górę, była zmęczona. Kiedy goście już wychodzili, poszedłem po nią, żeby się zeszła pożegnać. Powiesiła się na biustonoszu".

W kolejnych latach Bohdan Smoleń zrezygnował z publicznych występów, odsuwając się w cień. Zmagał się wówczas z depresją. Karierę wznowił w połowie ostatniej dekady XX w.

Gdzie szukać pomocy?

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!