Australia i Nowa Zelandia otwierają się na siebie

2 min. czytania
19.04.2021 12:26
Zareaguj Reakcja
Podróż z Nowej Zelandii do Australii i w drugą stronę będzie już mogła się odbywać bez obowiązkowej kwarantanny.
|
fot. Podróż z Nowej Zelandii do Australii i w drugą stronę będzie już mogła się odbywać bez obowiązkowej kwarantanny Ken Yam/Unsplash

Podróż z Nowej Zelandii do Australii i w drugą stronę będzie już mogła się odbywać bez obowiązkowej kwarantanny.

W poniedziałek Australia i Nowa Zelandia stworzyły wspólną „bańkę podróżniczą”: od dziś pasażerowie podróżujący z jednego kraju do drugiego nie muszą już poddawać się kwarantannie – po raz pierwszy od ponad roku.

Jak oświadczyła premier Nowej Zelandii Jacinda Ardern, „bańka podróżnicza” to wyjątkowe wydarzenie:

„Ta bańka jest znaczącym krokiem w ponownym skomunikowaniu się obu krajów ze światem i możemy być z niego bardzo dumni”.

Zasady wjazdu do Australii i Nowej Zelandii

Według nowych zasad do żadnego z tych dwóch krajów nie zostaną wpuszczone osoby, które:

  • w ciągu ostatnich 14 dni uzyskały dodatki wynik testu na COVID-19;
  • wykazują objawy grypopodobne.Aby wjechać do Australii lub Nowej Zelandii podróżni muszą też spędzić co najmniej 14 dni przed wyjazdem w jednym z tych dwóch krajów.
„Dzisiejszy kamień milowy jest sytuację, w której oba kraje wygrywają: to wzmocni naszą gospodarkę i pozwoli nam utrzymać zasady bezpieczeństwa” - oświadczył premier Australii Scott Morrison.

Wczesnym rankiem w poniedziałek setki podróżnych zgromadziły się w terminalu na międzynarodowym lotnisku w Melbourne w Australii

„To tak naprawdę pierwszy dzień od ponad roku, kiedy Australijczycy mogą odkurzyć swoje paszporty i wyruszyć za morze” - powiedział szef lotniska, Lorie Argus. Tylko poniedziałek na tym lotnisku wyląduje 19 samolotów z Nowej Zelandii, które podróżowały z międzylądowaniem w Tasmanii.

Zobacz też:

    COVID-19: Puste miejsce w samolocie zmniejsza ryzyko zakażenia

Ruch turystyczny na Antypodach odżyje?

W każdym tygodniu między Melbourne a Nową Zelandią odbędzie się około 140 lotów, a do końca maja ich liczba ma wzrosnąć do 180 lotów tygodniowo.

Od dziś z Melbourne można dostać się samolotem bezpośrednio do czterech miejsc w Nowej Zelandii: Auckland, Christchurch, Wellington i Queenstown.

Długo oczekiwana „transtasmańska bańka” miała do tej pory swoje wzloty i upadki. Początkowo ten program miał ruszyć w październiku ubiegłego roku, ale potem zamieniono go w „bańkę jednokierunkową”, kiedy w Australię uderzyła kolejna fala zachorowań na COIVD-19: wówczas Nowozelandczycy mogli podróżować do Australii niemal bez ograniczeń, ale Australijczycy nie mieli prawa wjazdu do Nowej Zelandii.

Podróże na pomoc gospodarkom

Uruchomienie obecnej „bańki” ma pomóc uzdrowić gospodarki obu krajów, zwłaszcza w obszarze podróży i turystyki – dali do zrozumienia przywódcy obu krajów.

Szlak przez Tasmanię to najbardziej ruchliwe międzynarodowe połączenie lotnicze w Australii – co roku obsługiwało ponad 7 mln osób do stycznia 2020 roku, zanim nadeszła pandemia koronawirusa.

Osoby przylatujące z Nowej Zelandii zazwyczaj stanowili około 18% przybywających do Australii co roku. Jak wynika z danych z 2019 roku, podróżni z tego kraju wydali łącznie 1,6 mld dolarów australijskich (równowartość około 1,2 mld dol USA) podczas swojego pobytu w Australii.