Aktor z “Na Wspólnej” nie kryje rozgoryczenia. Martwi się o relację z synem

3 min. czytania
07.08.2023 13:03
Zareaguj Reakcja
Postać Włodka Zięby w “Na Wspólnej” może pochwalić się udanym życiem rodzinnym. W realnym świecie aktor wcielający się w tę postać, a więc Mieczysław Hryniewicz, ma o wiele bardziej skomplikowane relacje z niektórymi członkami rodziny. Od lat nie rozmawiał ze swoim jedynym biologicznym synem Jakubem.
|
fot. Mieczysław Hryniewicz. Lukasz Gdak/East News

73-leni Mieczysław Hryniewicz pierwsze kroki na planach seriali i filmów stawiał już w 1973 r. jako 24 latek. Jednak największą popularność zyskał dopiero 20 lat temu, kiedy zaczął występować w serialu TVN “Na Wspólnej”. Do dziś wciela się tam w rolę Włodka Zięby, który jest mężem Marii i ojcem dwóch córek: Renaty oraz Moniki.  

Zobacz także: Najpiękniejsze melodie Magdy Umer. Sprawdź TOP 10!

Jego prawdziwe życie prywatne na pierwszy rzut oka też wydaje się udane. Od 2000 r. jego żoną jest scenografka i malarka Ewa Strebejko, która z poprzedniego małżeństwa ma córkę. Córka ta z kolei ma już swoje dzieci: Witka i Zosię.  W nowym wywiadzie dla Onetu Hryniewicz przyznał, że “wżenił się w cudowną córkę i wnuki, a nawet psa”. – Dziś mam rodzinę (…). Bardzo mnie to cieszy – podkreślił.  

Na pytanie o to, jak bardzo jako mąż przypomina swojego bohatera z “Na Wspólnej”, aktor odparł, że również jest dość ugodowy. – Odpowiem w stylu fraszki Sztaudyngera: Mam własne zdanie: "Dobrze, kochanie” – zażartował.

Zobacz także: Quiz. Czy pamiętasz największe przeboje Kaliny Jędrusik? 8/10 to wyzwanie!

Hryniewicz o rozpadzie pierwszego małżeństwa

Ten sielankowy obraz zaburzają jednak pewne fakty i relacje z przeszłości Hryniewicza. Miał on już na koncie jedno małżeństwo, które zakończyło się bardzo szybko. Zawarł je jeszcze na początku lat 70., jako młody chłopak.

Przyznał, że ojciec próbował mu wówczas wyperswadować pomysł o pospiesznym ożenku, ale on nie posłuchał. – Kiedy powiedziałem mu, że chcę się żenić, prosił, żebym odłożył te plany jeszcze o rok. Moje pierwsze małżeństwo się nie udało – zdradził.

Zobacz także: Iwona i Gerard z „Sanatorium miłości” wzięli ślub. Tak wyglądali nowożeńcy!

– Teraz chwalę mądrość mojego ojca. Tak to jest, że jak się jest małym, to ojciec jest najmądrzejszy. Potem przychodzi moment, kiedy wydaje się nam, że nic nie wie. A na końcu mówimy "Co bym dał, żeby móc zapytać teraz ojca” – dodał z rozgoryczeniem aktor.

Jednak tym, co wzbudza największy żal u Hryniewicza, nie jest rozwód, ale jego reperkusje. Ze swojego pierwszego małżeństwa ma on biologicznego syna Jakuba, ale ich relacje szybko zaczęły się pogarszać. Z czasem całkowicie się rozpadły.

Zobacz także: Historia miłosna Seweryna Krajewskiego. Za ukochaną wyjechał do USA

Gwiazdor “Na Wspólnej” dawno temu stracił kontakt ze swoim synem

Jeszcze w 2016 r. Hryniewicz wiedział, że jego syn mieszka w Stanach Zjednoczonych, co wyjawił tygodnikowi “Świat i Ludzie”. Jednak już wtedy nie miał on z nim kontaktu. Teraz aktor nie tylko nie rozmawia z potomkiem, ale nie słyszał też od kilku lat na jego temat jakichkolwiek wieści.

– Nie mam z nim w ogóle kontaktu. To się od lat nie zmieniło, a wręcz pogłębiło. Nie wiem nawet, gdzie teraz jest – wyjaśnił teraz Onetowi. Zaznaczył, że kwestia relacji z jedynym biologicznym synem jest dla niego bardzo drażliwa. – Nie lubię na ten temat rozmawiać. Ale nie dlatego, że to zbyt bolesne, tylko zbyt osobiste – skwitował.