Zyskała sławę dzięki "Pensjonatowi pod różą". Zaślepił ją nałóg

AZ
2 min. czytania
23.03.2024 14:23
Zareaguj Reakcja
Joanna Wizmur, mimo skromnego doświadczenia scenicznego, dostała propozycję zagrania w kultowym serialu Polsatu. W "Pensjonacie pod różą" miała rozwinąć aktorskie skrzydła. Niedługo po zakończeniu zdjęć do produkcji Joanna zachorowała.

Joanna Wizmur na początku swojej kariery była uznawana za bardzo utalentowaną, dobrze zapowiadającą się aktorkę. Jednak nie miała szczęścia do ról. Nie zawojowała wielkiego ekranu, a w serialach grała głównie postacie drugoplanowe. To nie było dla niej problemem, ponieważ nie zależało jej na blasku reflektorów i pozowaniu na ściankach. Swoją karierę skupiła na swoim głosie.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

Zagrała trzy role naraz

Swoje pierwsze kroki w aktorstwie stawiała na deskach Teatru Dramatycznego im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku. Tam znalazła się tuż po tym, jak ukończyła naukę w krakowskiej szkole teatralnej. Joanna Wizmur zagrała wówczas aż trzy role w inscenizacji "Balladyny" Tadeusza Aleksandrowicza.

Zobacz także: Anna Gornostaj trafiła do szpitala! Gwiazda “Barw Szczęścia” poważnie chora

Na przemian musiała wcielać się w Alinę, wiejską dziewczynę oraz Goplanę. Był to występ, za który zebrała mnóstwo pozytywnych komentarzy. Dalszy ciąg kariery również wiązał się z aktorstwem, to jednak schodziło coraz bardziej na drugi plan na rzecz dubbingu.

Uznałam, że powinnam zająć się reżyserią, a żeby było ciekawiej - reżyserią dubbingu. Ale dopiero po piętnastu latach pracy w teatrze zdecydowałam się odejść - powiedziała kiedyś w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Joanna Wizmur - głos niezapomnianych postaci

Joanna Wizmur była głosem wielu niezapomnianych postaci z popularnych produkcji. Szczególnie zapamiętana zostanie przez pokolenie, które wychowało się na kreskówkach Cartoon Network, Fox Kids czy Jetix. To ona wcieliła się m.in. w Dextera z "Laboratorium Dextera", Hyzia - siostrzeńca Kaczora Donalda czy Elroya Jetsona z serialu animowanego "Jetsonowie".

W 2004 roku Maciej Wojtyszko zaproponował jej rolę kucharki Balbiny Barcik w serialu "Pensjonat pod różą". Przyjęła tę ofertę, ponieważ ceniła ludzi, którzy zostali już zaangażowani w ten projekt. Tuż po zakończeniu zdjęć do "Pensjonatu" Wizmur czuła się coraz gorzej, więc po namowach przyjaciół poszła do lekarza. Okazało się, że Joanna Wizmur cierpi na raka, który jest już w ostatnim stadium rozwoju. Nawet diagnoza nie sprawiła, że porzuciła zgubny nałóg, jakim były papierosy.

Zobacz także: Quiz. Rozpoznaj kultowy film po kadrze. 11/12 to obowiązek!

Joanna Wizmur zmarła w 2008 roku. O tych ciężkich chwilach opowiedziała Olga Bończyk w wywiadzie dla "Życia na gorąco":

Gdy była już bardzo chora, z wielkim wysiłkiem wstawała i wypalała od razu dwa papierosy. Mówiła, że na zapas. Joasia dbała o wszystkich z wyjątkiem siebie. Nikt z nas, jej przyjaciół, nie podejrzewał, że na oślep biegnie w oblicza śmierci. Powtarzała, że nic jej nie jest. Kołowała nawet lekarzy. Aż w końcu było już za późno - powiedziała Bończyk.
https://www.youtube.com/watch?v=0D43ND-NYQY

Zobacz także: „Jako aktorka niecierpliwa, odczuwam niedosyt”. Anna Chitro w Radiu Pogoda

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!