Został gwiazdą dzięki roli w serialu "Dom". Tak wygląda po latach
Serial "Dom" znają niemal wszyscy. W końcu jego premierowe odcinki pojawiały się na ekranach telewizorów w czterech seriach: od początku 1980 aż do 2000 roku. Przez te wszystkie lata w obsadzie przewinęło się wiele sław, na czele z Wacławem Kowalskim, Janem Englertem, Bożeną Dykiel, Zbigniewem Buczkowskim, Haliną Rowicką czy Tomaszem Stockingerem. Dzięki niemu gwiazdą stał się również Tomasz Borkowy.
Ogromny sukces serialu "Dom"
"Dom" był obyczajowo-historyczną produkcją TVP (jedną z najdłużej trwających w polskiej telewizji) w reżyserii Jana Łomnickiego. Ukazywał życie mieszkańców warszawskiej kamienicy przy ul. Złotej w latach 1945-1980. Osią kultowej produkcji od początku była rodzina Talarów, na czele z inżynierem Andrzejem Talarem. W tę rolę wcielał się właśnie Tomasz Borkowy.
Urodzony w 1952 r. aktor rozpoczynał karierę w połowie lat 70. Absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie przed otrzymaniem roli Talara zdążył wystąpić w kilku innych produkcjach, w tym w "Wysokich lotach", "Do krwi ostatniej" i "Nie zaznasz spokoju". Jednak to właśnie "Dom", który okazał się ogromnym sukcesem, przyniósł mu zdecydowanie największą popularność.
Zobacz także: Ten przebój do dziś króluje na fajfach! Dzięki niemu zyskał nowe życie
Tomasz Borkowy i jego zaskakujące losy
Kiedy 13 grudnia 1981 r. nastał stan wojenny, wstrzymano na jakiś czas produkcję "Domu". Parę miesięcy później Tomasz Borkowy postanowił opuścić Polskę. Wybrał Wielką Brytanię, a dokładniej – Londyn.
Wyznał, że udało mu się to dzięki fikcyjnemu kontraktowi filmowemu. Na Wyspach na początku nie trafił więc na plan filmowy. Najpierw czekały go godziny nauki angielskiego i dorabiania na wszelkie możliwe sposoby. W rozmowie z "Super Expressem" wyznał, że był taksówkarzem. Ale nie tylko.
Jak każdy normalny aktor z zagranicy zacząłem na budowie. Byłem również lokajem u bardzo bogatej pani, która płaciła 50 funtów za godzinę za moje lekcje dykcji. Zarabiałem u niej 150 funtów tygodniowo – wyliczał.
Aktora czekała też rozłąka z ówczesną żoną i małym dzieckiem. Jego wybranka na pozwolenie na wyjazd musiała czekać bowiem trzy lata. Jednak do tego czasu duży wysiłek Borkowego przyniósł wymierne skutki. Szybko osiągał kolejne szczeble kariery. I to już w branży artystycznej. Studiował produkcję i reżyserię. Od 1983 r. przez kolejne trzy lata reżyserował w niewielkim teatrze West Endu, Cafe Theatre Upstairs. Został też jego współdyrektorem artystycznym. Uczył również w londyńskiej Academy the Drama School.
Następnie jako Tomek Bork zaczął grać w brytyjskich i amerykańskich filmach. Ma na koncie ok. 20 ról w zagranicznych produkcjach, w tym w filmach "Nieznośna lekkość bytu" Philipa Kaufmana i "Murder on The Moon" Michaela Lindsay-Hogga oraz serialach "Taggart" czy "Doktor Who".
Na początku lat 90. Tomasz Borkowy miał wraz z grupą swoich studentów wziąć udział w festiwalu Edinburgh Festival Fringe. Tak mu się spodobało w stolicy Szkocji, że tam zamieszkał. Ponadto zaczął prowadzić własną szkołę aktorską i stworzył organizację Universal Arts, organizującą wydarzenia teatralne oraz produkującą międzynarodowe spektakle. Polski aktor ożenił się ze Szkotką, Laurą Mackenzie Stuart.
Tak po latach wygląda serialowy Andrzej Talar
Tomasz Borkowy powiedział dziennikarzom "Super Expressu", że "gdyby nie wyjechał, najprawdopodobniej byłby na tym samym poziomie" co inni aktorzy z "Domu" i też by go odbierano jako "znakomitego aktora". Zastrzegł jednak, że mimo wszystko jest szczęśliwy z przebiegu swojej kariery.
Zyskałem o wiele więcej. Zyskałem nowy sposób myślenia, otwarcie na świat, trzy języki. Jestem producentem i wykształconym reżyserem telewizyjnym – tłumaczył.
Dodał, że stworzył też lepsze warunki swojemu dziecku.
Mój syn, który jest prawnikiem w ONZ i pracuje w Hadze, prawdopodobnie będąc w Polsce, nie doszedłby do tego. Ma dom na Karaibach, ma piękną żonę Trynidadkę. To życie jest inne niż byłoby tutaj, ale jest równie ciekawe – sprecyzował.
Tomasz Borkowy teraz rzadko pojawia się w ojczyźnie. Ostatnio stanął na rodzimych ściankach w 2015 r. podczas imprezy w ramach 35-lecia serialu "Dom". Parę lat później zdjęcie z polskim aktorem zamieścił dramaturg i dziennikarz Liam Rudden. Można na nim zobaczyć, że Borkowy przez lata niewiele się zmienił.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!