Zapadła decyzja w sprawie domu Marilyn Monroe. Nowi właściciele są wściekli

2 min. czytania
29.06.2024 11:00
Zareaguj Reakcja
Marilyn Monroe była ikoną amerykańskiego kina lat 50. i 60. Aktorka uznawana była wówczas za najatrakcyjniejszą gwiazdę Hollywood. Nic więc dziwnego, że wszystko, co z nią związane cieszy się zainteresowaniem wielu ludzi. Jednak nowi właściciele domu po artystce nie są zadowoleni z decyzji władz Los Angeles.
|
fot. Dom Marilyn Monroe uznano jako zabytek Corpus Christi Caller-Times-photo/JGKlein/Public domain/Wikimedia Commons

Dom, który zamieszkiwała Marilyn Monroe, został bowiem uznany przez władze miasta jako zabytek. Dlatego też niemożliwe będzie jego wyburzenie, co w planach mieli nowi właściciele nieruchomości.

Dom, w którym zmarła Marilyn Monroe

Mimo że Marilyn Monroe mieszkała przy Fifth Helena Drive 12305 w Brentwood w Los Angeles jedynie pół roku, to posiadłość już dawno zyskała miano kultowego miejsca na mapie Miasta Aniołów. Dla turystów odwiedzających okolice to miejsce jest szczególne, ponieważ to właśnie tam aktorka spędziła ostatnie miesiące życia.

Zobacz także: 29 czerwca zmarł Ignacy Jan Paderewski. Imieniny, święta, urodziny gwiazd [29.06.2024]

Gwiazda lat 50. i 60. zamieszkała w willi przy Fifth Helena Drive na kilka miesięcy przed zagadkowym zgonem Monroe. Po śmierci aktorki posiadłość kilkukrotnie zmieniała właścicieli, a jej ostatnimi nabywcami jest para amerykańskich milionerów.

Nowi właściciele kupili nieruchomość po sąsiedzku. Zamierzali wyburzyć dom po Marilyn i tym samym poszerzyć swoją działkę. Początkowo dostali pozwolenie od władz miasta, lecz szybko je cofnięto. Następnie ruszył proces wpisywania posiadłości przy Fifth Helena Drive do rejestru zabytków, co ostatecznie zrobiono.

Nowi właściciele są wściekli

Członkini Rady Miejskiej Los Angeles argumentowała decyzję następująco: "Nie ma drugiej osoby ani miejsca w Los Angeles tak kultowego jak Monroe i jej dom w Brentwood. Niektóre z jej najsłynniejszych zdjęć zostały zrobione w tym domu, na tej ziemi i przy basenie. Marilyn zmarła tam tragicznie, co wiąże ją na zawsze, w czasie i przestrzeni, z tym miejscem" - skomentowała Traci Park.

Nowi właściciele nie kryją swojego zdenerwowania zaistniałą sytuacją. Brinah Milstein i Roy Bank złożyli nawet pozew przeciwko tej decyzji. Para argumentuje swoje postępowanie tym, że według nich dom Marilyn Monroe "w żaden sposób nie spełnia żadnego z kryteriów historycznego zabytku kultury" - cytuje Fox News fragment dokumentu.

Miasto nie chce cofnąć swojego postanowienia, lecz ma rozważyć pewną alternatywę. Ma nią być przeniesienie domu w inne miejsce i udostępnienie go do zwiedzania dla turystów.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!