advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Zagrał Zbyszka w "Krzyżakach". Jego życie prywatne było pełne dramatów

2 min. czytania
06.01.2025 14:56
Zareaguj Reakcja
Mieczysław Kalenik przeszedł do historii polskiego kina dzięki roli w "Krzyżakach". Niestety, odtwórca postaci Zbyszka z Bogdańca nie miał łatwego życia. Borykał się m.in. z bezdomnością.
|
fot. Zbyszko był głównym bohaterem filmu 'Krzyżacy' ( kadr z filmu)
  • Mieczysław Kalenik przeszedł do historii kina PRL przede wszystkim dzięki występowi w "Krzyżakach" w reż. Aleksandra Forda.
  • Chociaż rola Zbyszka z Bogdańca przyniosła mu rozpoznawalność w całym kraju, jego życie prywatne nie było usłane różami.
  • Gdy widzowie i krytycy rozpływali się nad rolami Kalenika, on sam zmagał się z bezdomnością i kryzysem psychicznym.

Mieczysław Kalenik urodził się jeszcze przed II wojną światową, bo 1 stycznia 1933 roku. Co ciekawe, jako młody chłopak nie marzył o karierze aktorskiej. Wprost przeciwnie, planował, że gdy dorośnie, będzie żeglarzem.

Talent, którego nie dało się przeoczyć

Młody Mieczysław Kalenik, wbrew fantazjom o przemierzaniu mórz i oceanów, był wielkim pasjonatem konkursów recytatorskich. Okazał się tak świetnym recytatorem, że przykuł uwagę samej Zofii Małynicz. Wybitna wykładowczyni warszawskiej PWST nie zamierzała pozwolić, by nastolatek zmarnował talent.

Zobacz także: Byli małżeństwem ponad pół wieku. „Że też ona ze mną tyle wytrzymała”

Mieczysław Kalenik pracował akurat w Teatrze Powszechnym w Warszawie, gdy padła propozycja, by zagrał w filmie "Krzyżacy". Adaptacja kultowej powieści Henryka Sienkiewicza okazała się przepustką do wielkiej kariery. Tysiące kobiet wzdychały do odtwórcy roli Zbyszka z Bogdańca, a mężczyźni zazdrościli mu urody oraz muskularnej sylwetki.

Mieczysław Kalenik był gwiazdą "Krzyżaków". Prywatnie przeżywał dramat

Serce aktora skradła Wiesława Czapińska. Parę połączyła m.in. miłość do kina, ponieważ Czapińska pracowała jako scenarzystka, historyczka i krytyczka filmowa oraz pisarka.

Niestety, chociaż Mieczysław Kalenik znalazł miłość, razem z ukochaną nie mieli gdzie mieszkać. Nie chodziło o brak posiadania własnego lokum i konieczność wynajmowania. Wręcz przeciwnie, para borykała się z bezdomnością, a żeby nie sypiać na ulicy, "korzystali" z... garderoby teatralnej.

Co ciekawe, chociaż wciąż mowa o czasach PRL, to młodej parze skutecznie pomogło dopiero Radio Wolna Europa. Gdyby nie interwencja wpływowych dziennikarzy, nie wiadomo, ile jeszcze zakochani musieliby nocować kątem we własnym miejscu pracy. Tymczasem otrzymali, chociaż po wielu miesiącach męki, wymarzony przydział na mieszkanie w Warszawie.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!