Wszystko przez walizkę. Tak odkrył romans Koterbskiej i Przybory
Jeremi Przybora odcisnął niezatarte piętno na polskiej kulturze. Poeta, pisarz i satyryk zdobył ogólnopolską rozpoznawalność przede wszystkim jako współtwórca słynnych występów komediowych, które cieszyły się nie lada zainteresowaniem publiki z całego kraju. Wraz z Jerzym Wasowskim odpowiadał za telewizyjny Kabaret Starszych Panów. Za sprawą wspomnianego projektu miał okazję obcować ze śmietanką towarzyską przełomu lat 50. i 60. XX w.
Premiera Kabaretu Starszych Panów odbyła się 26 października 1958 roku. Telewizja Polska nadawała cykl artystycznych programów przez niespełna osiem lat, aż do lipca 1966 roku. W tym czasie Jeremi Przybora brylował na salonach. Pisał rozliczne skecze, a także humorystyczne utwory z myślą o wybitnych artystach, takich jak: Irena Kwiatkowska, Barbara Krafftówna, Kalina Jędrusik, Bohdan Łazuka czy też Bronisław Pawlik.
Wśród gwiazd współpracujących z Jeremim Przyborą znalazła się również Maria Koterbska, wokalistka znana z przeboju "Wrocławska piosenka". Swego czasu uchodziła za jedną z najbardziej popularnych piosenkarek estradowych. Prywatnie od początku lat 50. ubiegłego stulecia była żoną Jana Frankla, z którym po czterech latach małżeństwa doczekała się syna Romana.
Zobacz także: To ona powinna adoptować Świnki Trzy. „Doskonała piosenkarka”
Jeremi Przybora romansował z mężatką. Wszystko wyszło na jaw przez walizkę
Jeremi Przybora zbliżył się do Marii Koterbskiej przy okazji wspólnego projektu "Wagabunda". Literacko-artystyczny kabaret stał się fenomenem na skalę międzynarodową. Artyści występowali nie tylko w Europie, ale również grali dla Polonii w Stanach Zjednoczonych. Nieoczekiwanie "pierwsza dama polskiego swinga" weszła w romans ze wspomnianym dżentelmenem. Wszystko skończyło się w 1960 roku, kiedy relacja zakochanych wyszła na jaw.
Wcześniej, jak opisuje Maria Wilczek-Krupa w książce "Żuan Don. Biografia Jeremiego Przybory", para odwiedziła Kraków. Kiedy opuszczali hotel, poeta oznaczył bagaże swoim nazwiskiem. Koniec końców Maria Koterbska powróciła do domu z walizką oznaczoną nazwiskiem swojego kochanka.
"Jego zadaniem było przyczepienie naklejek z nazwiskami do obu walizek, co uczynił czym prędzej i bez sprawdzenia, czy przypasował właściwą plakietkę do odpowiedniego bagażu" - czytamy we wspomnianej biografii Przybory. Wszystko odkrył mąż gwiazdy. Według wspomnianego źródła: "awantury nie było, ale dalszej części romansu - też nie".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!