Wariant indyjski koronawirusa B.1.617 – podwójny mutant
Naukowcy wciąż nie są pewni, czy B.1.617 odpowiada za dramatyczny wzrost liczby zakażeń i zgonów na COVID-19 w Indiach. Przypadki zakażenia indyjskim wariantem koronawirusa wykryto już ponad 20 krajach.
Czy indyjski wariant koronawirusa jest już w Polsce?
W sobotę pierwszy przypadek indyjskiego wariantu koronawirusa wykryto w Szwajcarii, dwa dni wcześniej u 20 studentów z Indii, którzy przylecieli do Belgii przez Paryż. W Wielkiej Brytanii pierwszy przypadek zdiagnozowano 22 lutego, a do tej pory liczba zakażonych B.1.617 na Wyspach przekroczyła już 100.
W Polsce nie potwierdzono na razie wariantu B.1.617 u pacjentów z COVID-19, ale 25 kwietnia sprowadzono do kraju chorego na COVID-19 dyplomatę z Indii wraz z rodziną. Nie wiadomo jeszcze, czy jest on zakażony wariantem B.1.617. Próbki wirusa będą badane w Małopolskim Centrum Biotechnologii UJ, ale na wynik trzeba będzie poczekać około tygodnia.
Co wiemy o wariancie indyjskim koronawirusa
Wariant B.1.617 charakteryzuje się ponad 15 mutacjami, ale został nazwany „podwójnym mutantem” z powodu dwóch mutacji białka kolca, L452R i E484Q, które już wcześniej budziły niepokój ze względu na ich większą odporność na przeciwciała i możliwą wysoką zakaźność. Występują one osobno w wielu innych wariantach koronawirusa , ale po raz pierwszy w Indiach wystąpiły jednocześnie w jednym wariancie. Obie mutacje znajdują się w białku kolca wirusa. Białko wypustki pomaga wirusowi związać się z receptorami komórki ludzkiej i dostać się do komórki gospodarza.
- Mutacja E484Q jest podobna do E484K, mutacji występującej w wariantach koronawirusa z Wielkiej Brytanii (linia B.1.1.7) i RPA (B.1.351).
- Mutację L452R stwierdzono w szybko rozprzestrzeniających się odmianach w Kalifornii (B.1.427 i B.1.429). Może zwiększać siłę wiązania białek kolca z receptorami ACE2 w komórkach ludzkich, czyniąc je bardziej zdolnymi do przenoszenia wirusa. L452R może również potencjalnie wzmacniać replikację wirusa.
Razem E484Q i L452R są bardziej zakaźne i mogą by c odporne na przeciwciała.
Gdzie po raz pierwszy wykryto B.1.617
Dane pochodzące z Indii są ograniczone. Po raz pierwszy obecność nowego wariantu koronawirusa zgłoszono w stanie Maharasztra. W styczniu B.1.617 znaleziono w czterech na 19 zsekwencjonowanych próbek, w lutym w 151 na 234 próbki, a w marcu miało go aż 65 z 94 zsekwencjonowanych próbek.
Na początku kwietnia niepokojące wieści nadeszły z Hongkongu. Podczas obowiązkowej kwarantanny stwierdzono tam koronawirusa u 47 pasażerów (na 188 miejsc w samolocie) lotu z New Delhi. Zgodnie z obowiązującymi przepisami wszyscy pasażerowie mieli ujemny wynik testu na COVID-19 przeprowadzonego w ciągu 72 godzin przed wylotem.
Czy ten wariant jest bardziej zjadliwy?
Jak dotąd nie ma dowodów, czy B.1.617 jest bardziej zjadliwy niż pozostałe warianty, ponieważ w Indiach przeprowadza się zbyt mało prób sekwencjonowania genomu koronawirusa.
Dr Sujeet Singh, dyrektor indyjskiego National Center for Disease Control (NCDC) zwrócił uwagę, że do tej pory zsekwencjonowano bardzo niewiele próbek z Maharasztry i jest zbyt wcześnie, aby wyciągać ostateczne wnioski na temat powszechności podwójnego mutanta. Jednak rząd Indii podał w marcu, że 15-20% próbek w Maharasztrze miało ten wariant. Z najnowszych danych sekwencjonowania wynika, że obecnie liczba ta przekracza 60 procent.
Lekarze z Maharasztry donoszą, że w obecnej fali w przeciwieństwie do poprzednich zakażają się całe rodziny. Przyczyną może być to, że fizyczne środki dystansowania i izolacji są nieodpowiednie w gospodarstwach domowych lub że wirus stał się bardziej podatny na przenoszenie.
Czy B.1.617 może napędzać wzrost liczby przypadków COVID-19 w Indiach?
Prof. Vinod Scaria z Institute of Genomics and Integrative Biology (CSIR-IGIB) w New Delhi wyjaśnił, że nie można jednoznacznie stwierdzić, że ten wariant napędza gwałtowny wzrost drugiej fali w Indiach. Jednak dowody sugerują, że przynajmniej w niektórych stanach wariant B.1.1617 jest dominujący i może przyczyniać się do wzrostu liczby przypadków.
- Ten wariant jest określony przez 15 mutacji genetycznych, w tym sześć mutacji białek kolca. Dwie z nich (E484Q i L452R) mogą wywoływać odporność koronawirusa na przeciwciała oraz zwiększać jego zakaźność - powiedział prof. Scaria cytowany przez „The Indian Express”.
Naukowcy nie mają także pewności, czy wariant indyjski koronawirusa może być bardziej oporny na szczepionki. Dane, którymi dysponują, są zbyt ograniczone. Niektóre osoby zostały zarażone po pierwszej dawce szczepionki, ale nie ma danych na temat tego, czy ich próbki zostały przesłane do sekwencjonowania genomu.
- Wiemy, że wariant południowoafrykański jest bardziej zdolny do ucieczki przed odpowiedzią immunologiczną. Wiemy, że wariant brytyjski ma większą zdolność transmisji. Ale jak dotąd nic nie wiemy o B.1.617, ponieważ nie gromadzimy danych, aby wyciągać wnioski - powiedział Gangandeep Kang, profesor mikrobiologii w Christian Medical College w Vellore.
Dr Gautam Menon, profesor na Uniwersytecie Ashoka w Sonepat i w Instytucie Nauk Matematycznych w Chennai, podkreślił, że nie oczekuje się, że szczepionki zapobiegną infekcji, ale z pewnością zapobiegną ciężkiemu przebiegowi COVID-19 i śmierci.
- Oczekujemy, że sprawdzi się to także w przypadku nowego wariantu. Jedynym średnio- i długoterminowym rozwiązaniem problemu COVID-19 jest zaszczepienie ludzi.
Przeczytaj też:
- Warianty koronawirusa: brytyjski, z RPA i Brazylii
- Koronawirus: brytyjski wariant bardziej śmiertelny
- Wariant brazylijski zaraża także ozdrowieńców
- Za połowę zakażeń w Nowym Jorku odpowiadają dwa warianty
- Pierwszy przypadek wariantu brazylijskiego w Nowym Jorku
- Koronawirus: Nowy niepokojący wariant z Nowego Jorku