W takich okolicznościach Rosiewicz poznał żonę. "Wciąż jestem o nią zazdrosny"
Andrzej Rosiewicz swoją karierę estradową rozpoczął na początku lat 50. Dołączył wówczas do Zespołu Pieśni i Tańca "Dzieci Warszawy". Z grupą związany był do roku 1964. Natomiast w kolejnych latach grał w klubach jazzowych razem z zespołem Pesymiści, a następnie Old Timers.
Andrzej Rosiewicz pod koniec lat 70. postawił wszystko na swoją karierę muzyczną. Nie myślał o założeniu rodziny i bardzo długo mieszkał ze swoją matką. Wychodził z założenia, że na miłość przyjdzie jeszcze czas. Przez lata działalności scenicznej piosenkarz wylansował wiele hitów. Jego największymi przebojami są m.in. utwory "Najwięcej witaminy", "Chłopcy radarowcy" czy "Czuje pani cha-chę". Rosiewicz nagrał również piosenkę "Czterdzieści lat minęło" z czołówki serialu "Czterdziestolatek".
Andrzej Rosiewicz poznał żonę na widowni
Wszyscy kojarzą dorobek sceniczny piosenkarza, jednak niewielu wie, jak wygląda jego życie prywatne. Andrzej Rosiewicz poznał swoją żonę Iwonę w 1994 roku podczas wyborów Miss Rzeszowszczyzny. Młodsza o 20 lat kobieta od razu wpadła artyście w oko. Rosiewicz o ich pierwszym spotkaniu opowiedział w rozmowie z "Dobrym Tygodniem".
Spotkaliśmy się podczas wyborów Miss Rzeszowszczyzny, ale Iwonka nie startowała w wyborach, tylko siedziała na widowni. Od razu wpadła mi w oko. Poznaliśmy się potem na bankiecie, wymieniliśmy się telefonami i zaczęliśmy chodzić na randki. Była ładną i zdolną muzycznie blondynką. Nadal jest — powiedział piosenkarz.
Zobacz także: W domu naprawdę warto mieć drabinę. Powód jest banalny!
Matką chrzestną ich syna była Violetta Villas
Andrzej Rosiewicz i jego ukochana Iwona pobrali się w 1997 roku. Doczekali się trójki pociech — syna Jędrzeja oraz bliźniąt Ireny i Adama. Co ciekawe, matką chrzestną jednego z ich synów została sama Violetta Villas.
Violetta rozmawiała z moją teściową, która pochwaliła się, że ma wnuki. […] Violetta zapytała wtedy, czy są ochrzczeni. Gdy dowiedziała się, że jeszcze nie, to powiedziała, że wybiera Adasia. Przyjechała do nas i została matką chrzestną — wyjawił w rozmowie z Faktem Rosiewicz.
W tym samym wywiadzie Andrzej Rosiewicz stwierdził, że wciąż jest zazdrosny o swoją młodszą żonę. Dodał również, że "nie ma miłości bez zazdrości".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!