W czasach PRL był największym hotelem w kraju. Wyższe piętra meblowano... przez okno!
W 1931 roku ruszyły pracę nad Prudential House. Początkowo obiekt miał mieć tylko 6 pięter, jednak projektanci uznali, że to za mało, aby sprawiał wrażenie monumentu. Prace zakończyły się dwa lata później.
Obiekt cieszył się ogromną popularnością aż do czasu wybuchu II wojny światowej. Doszło do poważnego uszkodzenia i zachwiania konstrukcji. Przetrwał jedynie stalowy szkielet. Pięć lat po wojnie rozpoczęto renowację obiektu, który zyskał nową nazwę — Hotel Warszawa.
Tak odbudowywano Hotel Warszawa
Prace ruszyły w 1950 roku i trwały ponad trzy lata. W obiekcie znajdowało się 290 pokoi (jednoosobowe i dwuosobowe, a także jeden apartament), które mieściły 375 łóżek. W hotelu znajdowała się się także duża restauracja, kawiarnia i lokal nocny.
Zobacz także: Była u szczytu sławy, gdy nagle zniknęła. To stało się z Fryderyką Elkaną
Budynek był tak duży, że oddawano go etapami, co nie podobało się obecnym już gościom.
W holach, na korytarzach i klatkach schodowych panuje "chaos twórczy". Odbywają się roboty wykończeniowe. Pracują malarze, elektrycy, wykańcza się sztablatury, stiuki, okładziny marmurowe — relacjonowano w tygodniku "Stolica".
Umeblowanie pokoju nie należy do najcięższych zadań. Chyba że miało to miejsce w latach 50., a pomieszczenia znajdowały się w najwyższym obiekcie w Polsce.
W jaki sposób meblować pokoje na przykład na 15 piętrze? Sprawę rozwiązano w sposób prosty i dowcipny. Meble jadą zewnętrzną windą ciężarową, podjeżdżają do okna i przez okno dostają się bezpośrednio na piętro — opisywali redaktorzy tygodnika, cytowani przez serwis Murator.
Meble z Cepelii i seledynowe ściany
Monumentalny budynek w stylu socrealistycznym, ozdobiony mocnymi wówczas kariatydami, robił ogromne wrażenie na przechodniach. Czy środek urządzono z podobnym rozmachem? Okazuje się, że nie, co potwierdza artykuł opublikowany w "Stolicy". Pokoje wyposażono w łóżka, fotel, szafę, szafki nocne, biurko, stół i krzesła. Wszystkie pochodziły z modnej wówczas Cepelii. Ściany pomalowano na pomarańczowo, zielono i seledynowo.
Luksusem były za to prywatne łazienki, które znajdowały się w połowie pokoi, a także szybkie windy i sprawna obsługa, gotowa spełnić niemalże każde życzenie gości.
Hotel działał aż do 2002 roku. Trzy lata później trafił do nowego właściciela, który miał mu przywrócić dawny wygląd. Tak się jednak nie stało. Zremodernizowany obiekt oddano do użytku w 2018 roku. Po socrealizmie zostało już tylko wspomnienie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!