Tragiczna noc Eugeniusza Bodo. Po tym zdarzeniu wszystko się zmieniło
Eugeniusz Bodo uchodził za wszechstronnego człowieka-instytucję. Na zawodowym polu spełniał się nie tylko jako aktor, ale także kabareciarz, piosenkarz, reżyser, scenarzysta, producent, właściciel wytwórni filmowej, tancerz oraz konferansjer.
Eugeniusz Bodo — geniusz dwudziestolecia międzywojennego
Zadebiutował na scenie już w wieku 10 lat. Przez kolejne dwie dekady, ubarwiał swym talentem i osobowością, teatry oraz kina w całej Polsce. Następnie jego kariera niemal zawisła na włosku.
Zobacz także: Nazywano ją polską Sophią Loren. Nagle zrezygnowała z kariery
Majowa noc 1929 roku zakończyła się tragicznym wydarzeniem z udziałem Eugeniusza Bodo. Z winy aktora zginął wówczas jego przyjaciel. Artysta długo nie mógł się pozbierać.
Eugeniusz Bodo kupił nowy samochód zaledwie dwa tygodnie przed feralną nocą. Aktor wydał na luksusowego chevroleta niebagatelną wówczas kwotę 8 tysięcy złotych. 27 maja 1929 roku wybrał się wraz z przyjaciółmi z kabaretu "Morskie Oko" w podróż z Warszawy do Poznania.
Krótko po 2:00 w nocy, kierujący pojazdem Eugeniusz Bodo stracił panowanie nad kierownicą. Samochód wpadł w poślizg, a następnie wypadł na zakręcie z remontowanej oraz niewłaściwie oznakowanej drogi. Następnie przekoziołkował z czterometrowego nasypu, by finalnie dachować na stercie kamieni.
Samochód gwiazdora wpadł w poślizg. Zmarł jego przyjaciel
Do wypadku doszło 3-4 kilometry przed Łowiczem. Na miejscu zginął bliski przyjaciel Eugeniusza Bodo — Witold Roland. 31-letni aktor miał złamany kręgosłup. Reszta pasażerów odniosła niewielkie obrażenia.
Należy zaznaczyć, że samochód jechał z szybkością 30 km na godzinę, a na zakręcie nie było żadnego znaku ostrzegawczego — pisała Ilustrowana Republika
Choć Bodo został oskarżony o spowodowanie wypadku, postawiono go przed sądem dopiero trzy lata później. Aktor twierdził, że w chwili wypadku był trzeźwy. Policjant, który był obecny na miejscu, zeznał jednak, że aktor kierował pod wpływem alkoholu. Podobnie miało być z pasażerami.
Gwiazdora uznano za winnego spowodowania wypadku samochodowego i skazano na sześć miesięcy więzienia, w zawieszeniu na trzy lata. Ostatecznie uniknął jednak pozbawienia wolności. Tragiczne wydarzenia sprawiły, że Bodo już nigdy nie sięgnął po alkohol.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!