To spotkało Krystynę Jandę. „Pobiła mnie Demarczyk”
rozpoczęła karierę aktorską jeszcze jako studentka. W 1974 roku Aleksander Bardini obsadził ją w roli Maszy Kułyginy w dramacie „Trzy siostry” Antona Czechowa, zaś dwa lata później początkująca gwiazda zagrała tytułową rolę w filmowej adaptacji „Portretu Doriana Graya” Oscara Wilde’a, zekranizowanej przez Andrzeja Łapickiego.
Przełomem w karierze Krystyny Jandy okazał się angaż do filmu „Człowiek z marmuru”. Reżyser produkcji, Andrzej Wajda, poznawszy się na talencie aktorki, powierzył jej rolę jednej z głównych bohaterek dramatu – Agnieszki. Rok później Janda zadebiutowała także jako piosenkarka. Wschodzącą gwiazdę zaproszono do występu na scenie Amfiteatru Tysiąclecia w Opolu podczas XV Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej.
Krystyna Janda ukrywała to przez lata. To spotkało ją przed występem w Opolu
Piosenką, która okazała się wokalnym debiutem Krystyny Jandy, była „Guma do żucia”. Tekst i muzykę do utworu napisał Marek Grechuta i to właśnie on sam zaproponował początkującej aktorce występ na najważniejszym wydarzeniu muzycznym w kraju. Nie wszyscy podzielali jednak radość młodej gwiazdy. Najdotkliwiej wyraz swojego niezadowolenia dała jej… Ewa Demarczyk:
W Krakowie pobiła mnie Ewa Demarczyk. Była w jakiejś pasji. Dowiedziała się, że śpiewam piosenkę jej koleżanki Haliny Wyrodek z „Piwnicy pod Baranami” i mnie uderzyła! Naprawdę. Piotr Skrzynecki ją złapał i wywlókł ją wtedy z tego pokoju – wyjawiła Krystyna Janda w podcaście „Inna strona świata”.
Zachowanie starszej koleżanki niezwykle zszokowało Jandę:
W ciągu jednego momentu miałam premierę „Człowieka z marmuru”, pobiła mnie Demarczyk, okazało się, że zabrałam piosenkę Halinie Wyrodek, którą uwielbiałam… Ja byłam w amoku jakimś – wspomniała aktorka.
Zobacz także: Żak i Barciś znowu razem! „Najlepszy duet w historii polskich seriali”
Ostatecznie Ewa Demarczyk nie przeszkodziła Jandzie w występie. Po latach aktorka wspomina jednak, że w dniu wokalnego debiutu towarzyszył jej niemały stres. Przez tremę omal nie zrezygnowała z wyjścia na estradę. W ważnym dniu wsparli ją koledzy:
Nie chciałam wejść na scenę, bo zobaczyłam nagle 5 tysięcy osób i złapałam się kaloryfera. Powiedziałam, że nie wyjdę. Młynarski z Korczem mnie na siłę wypchnęli – zdradziła Krystyna Janda.
Występ Krystyny Jandy w Opolu obejrzycie poniżej:
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!