To ona była rudowłosą Pippi! Tak wygląda po 55 latach

AZ
2 min. czytania
12.04.2024 13:55
Zareaguj Reakcja
Inger Nilsson 55 lat temu zagrała rudą Pippi Pończoszankę. Aktorka wystąpiła w serialu oraz całej serii filmów na podstawie książek Astrid Lindgren o piegowatej Pippi. Tak wygląda po szcześćdziesiątce.
|
fot. Ona zagrała Pippi Pończoszankę. Tak wygląda 50 lat później Peters, Hans/Anefo/commons.wikimedia.org/CC BY-SA 3.0

Pierwsza ekranizacja Pippi, w której wystąpiła Inger Nillson powstała na początku 1969 roku jako szwedzko-niemiecki serial telewizyjny. W Polsce debiutował kilka lat później, w 1975 roku. Polska młodzież mogła go obejrzeć w ramach porannej audycji „Teleferie”.

Inger Nilsson — niezapomniana Pippi Pończoszanka

Pippi była bardzo silną i niezależną dziewczynką. Była także półsierotą. Mieszka sama, ponieważ jej mama zmarła, a ojciec, jako kapitan okrętu, cały swój czas spędza na morzu. Towarzyszą jej jedynie małpka Pan Nilson oraz koń Alfredo.

Zobacz także: 12 kwietnia premierę miał film „Znachor”. Imieniny, święta, urodziny gwiazd [12.04.2024]

Pewnego dnia wprowadza się jednak do innej dziewczynki, Willi Śmiesznotki. Rudowłosa Pieguska bardzo szybko nawiązuje nowe relacje oraz zaprzyjaźnia się z sąsiadami.

W pamięć telewidzów zapadła przede wszystkim dzięki swojemu charakterystycznemu wyglądowi. Pippi miała intensywnie rude włosy. Zaplecione były w dwa warkocze, które sterczały po obu stronach głowy.

Ojciec namówił ją na casting

Karin Inger Monica Nilsson to szwedzka aktorka, która popularność zdobyła dzięki roli Pippi Långstrump w ekranizacjach powieści Astrid Lindgren. Wystąpiła w serialu oraz trzech filmach opowiadających przygody z życia rudowłosej dziewczynki. Do wzięcia udziału w castingu do serialu namówił ją ojciec. Ośmioletnia wówczas Inger zgodziła się. Nie znała wtedy jednak losów swojej bohaterki, ponieważ nie czytała nigdy książek Lindgren.

Po podpisaniu kontraktu nie miała również już możliwości nadrobić zaległości. Produkcja zakazała bowiem Nilsson czytania powieści. Było to podyktowane wizją producentów, którzy chcieli, aby młodzi aktorzy wypadli jak najbardziej naturalnie. W wywiadzie dla magazynu „Ehlion” opowiedziała, w jaki sposób przebiegały prace na planie.

Reżyser nie dawał nam scenariusza, rzadko wkuwaliśmy gotowe kwestie. Zazwyczaj opisywał nam jedynie, co się będzie działo w scenie, jakie emocje mają nasi bohaterowie, co się dzieje w ich głowach. Mówiliśmy własnymi słowami – mówiła Inger Nilsson.

Nilsson po zakończeniu ostatniej produkcji o Pippi Pończoszance kształciła się na sekretarkę medyczną. Na początku XXI wieku pracowała nawet w zawodzie. W międzyczasie przyjmowała też pomniejsze role teatralne. Postanowiła jednak powrócić do aktorstwa na dobre. Lata po wystąpieniu w ostatniej produkcji o Pippi, Inger Nilsson zagrała jeszcze w czterech filmach. Grała również w serialu „Der Kommissar und das Meer” produkcji niemiecko-szwedzkiej. Wcieliła się w nim w rolę patologa Ewy Svensson, jej przygoda z serialem zakończyła się jednak w 2011 roku.

Zobacz także: Najdziwniejsze potrawy, jakie jedli w życiu. „Wykałaczki jednak są niezdrowe”

Zobacz także: Ostatnia rozmowa z Zofią Kucówną. Szuster: „Wielki żal był do końca”

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!