To jemu zawdzięczamy te klasyki o Warszawie. Teraz o Harrisie mało kto pamięta
Dziś – niestety – Albert Harris wydaje się nieco zapomniany. Pomimo faktu, że wspomniany wokalista, autor tekstów, pianista i kompozytor zdecydowanie przysłużył się polskiej estradzie i muzyce.
Tym wsławił się Albert Harris
Albert Harris nazywał się właściwie Aaron Hekelman. Wywodził się z Warszawy, w której przyszedł na świat 28 listopada 1911 r., w żydowskiej rodzinie.
Jego kariera wystartowała w latach 30. Najpierw nagrywał jako Albert Holm, a w połowie dekady stał się znany jako Albert Harris. Wtedy został przyjęty pod skrzydła największej warszawskiej wytwórni "Odeon".
Zobacz także: Stworzył wybitne kreacje aktorskie. W PRL-u nie miał sobie równych
Po rozpoczęciu się II wojny światowej, wyjechał do Lwowa. Tam został przyjęty do kompletowanego przez Henryka Warsa 21-osobowego polskiego zespołu muzycznego Tea-Jazz. Występował w nim wraz takimi sławami jak Eugeniusz Bodo czy Adam Aston.
Mieli grać trasy różnych częściach Związku Radzieckiego. Warunkiem było jednak... śpiewanie piosenek o Polsce... po rosyjsku. Do tego Harris w rok musiał nauczyć się tamtego języka.
Śpiewał więc piosenki, w których teksty Warsa zostały przetłumaczone na rosyjski przez Feliksa Konarskiego. To popłaciło. Publiczność w Moskwie go pokochała. Poszedł więc za ciosem i wypuścił na rosyjskim rynku kilka gramofonowych wydawnictw.
Albert Harris i jego warszawskie wspominki
Albert Harris tęsknił za Polską. W trakcie powstania warszawskiego w 1944 r. stworzył poruszającą i romantyczną kompozycję "Piosenka o mojej Warszawie". Utwór, który szybko stał się kultowy.
To także Harris odpowiadał za słowa do słynnej innej słynnej piosenki dotyczącej stołecznych klimatów, a więc "Nie masz cwaniaka nad Warszawiaka" z 1946 r. Stworzył też takie utwory jak np. "Ja lubię gwizdać", "Jedną drogą", "Kiedy zabrzmi ta melodia", "Tam gdzie sosny dwie" czy "Zapomniana uliczka".
Jednak, pomimo zasług dla polskiej muzyki, w okresie PRL-u nie pielęgnowano jego twórczości. Wręcz przeciwnie – odsunięto ją w zapomnienie. Wszystko z powodu faktu, że po wojnie Albert Harris wyjechał za granicę. Najpierw do Szwecji. Skomponował tam muzykę do filmów: "Tappa inte sugen" i "Greven från gränden". Z kolei tuż przed wkroczeniem w latach 60. opuścił Europę na stałe. Wybrał USA. Tam też zmarł w 1974 r.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!