To jeden z jej najpopularniejszych przebojów. Mógł przepaść na dobre!
- Hanna Banaszak to jedna z najpopularniejszych polskich wokalistek.
- Artystka ma swoim dorobku przebój "Mam ochotę na chwilę zapomnienia".
- Historia piosenki zaskakuje.
Hanna Banaszak to jedna z najpopularniejszych artystek lat 80. Piosenkarka znana z wykonywania muzyki jazzowej w 1980 roku podjęła się współpracy z Wojciechem Młynarskim i Jerzym "Dudusiem" Matuszkiewiczem, wydając przy tym utwór "Mam ochotę na chwilę zapomnienia". Jak to się stało, że utwór trafił do artystki?
Historia utworu rozpoczyna się w latach 70. na planie filmu "Palace Hotel". Produkcja była debiutem reżyserskim Ewy Kruk, który, według słów Andrzeja Krajewskiego, nie przypadł do gustu ministrowi kultury i sztuki Januszowi Wilhelmiemu. Wszystko przez scenariusz, którego akcja działa się w czasach okupacji.
Komuniści zażądali przeróbek w scenariuszu, a gdy te nie zostały wprowadzone, minister Wilhelmi zdecydował, że produkcja nie trafi do rozpowszechniania... Jaki związek z tym wszystkim ma piosenka "Mam ochotę na chwilę zapomnienia"? Odpowiedź znajduje się w jednej z filmowych scen.
Zobacz także: Jej życie pełne było niespodzianek. Przez lata tkwiła w pokręconej relacji
Była tam taka scena retrospektywna. Rzecz działa się podczas okupacji w jakimś niemieckim kabarecie. I występująca tam tancerka miała śpiewać piosenkę. Najlepiej coś w stylu niemieckiego foxtrotta. Napisałem więc coś stylizowanego. Potrzebny był jednak tekst. Nie znałem nikogo, kto napisałby go po niemiecku, więc poprosiłem Wojtka Młynarskiego, o tekst polski, a pani Angelika Wegener go przetłumaczyła. W filmie utwór śpiewała aktorka Hanna Orsztynowicz. Ale ponieważ spełniał rolę wspomnieniową, jako motyw muzyczny pojawiał się jeszcze w filmie — wspomina Jerzy "Duduś" Matuszkiewicz, cytowany przez Cyfrową Bibliotekę Polskiej Piosenki.
Hanna Banaszak "uratowała" ten utwór
Utwór wpadał w ucho i zdecydowanie miał potencjał estradowy. Ze względu na decyzję władz film, w którym się pojawiał, miał w ogóle nie trafić na ekrany. By uratować "Mam ochotę na chwilę" zapomnienia od rychłej śmierci, panowie poprosili Hannę Banaszak, by ta wzięła udział w nagraniach utworu.
Zobacz także: Taki był Marek Grechuta. Żona zdradziła jego tajemnicę
"Ona ma taki cudowny, piękny głos, taki serdeczny, uśmiechnięty i pełen wdzięku" - wspominał Matuszkiewicz w cytowanym wywiadzie. Jazzowa interpretacja Hanny Banaszak — choć daleka od filmowego pierwowzoru — okazała się jedną z najpopularniejszych pieśni artystki. Sam film "Palace Hotel" premiery doczekał się w 1983 roku.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!