advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Teresa Lipowska zrobiła to dla syna. "Oboje płakaliśmy"

2 min. czytania
20.09.2024 17:31
Zareaguj Reakcja
Teresa Lipowska cały czas występuje w "M jak miłość". Na planie serialu pracuje od samego początku. Przez wiele lat oszczędzała pieniądze zarobione z produkcji. Ostatnio zdradziła, na co je wydała. Zrobiła wszystko dla ukochanego syna.
|
fot. Teresa Lipowska spełniła marzenie syna. Wikimedia / Ejdzej / CC BY 3.0

Teresa Lipowska jest w głównej mierze znana z roli Barbary Mostowiak w "M jak miłość". Aktorka występuje w produkcji od pierwszego odcinka, czyli już od 24 lat. Jak wiele osób, również ona stara się oszczędzać pieniądze na niespodziewane wydatki. Jakiś czas temu opowiedziała, na co zdecydowała się je przeznaczyć. Okazuje się, że chodziło o jej jedynego syna.

Niedawno miała miejsce akcja Narodowego Czytania. Teresa Lipowska pojawiła się z tej okazji we Wschowie. Znalazła też chwilę na to, by porozmawiać z fanami i odpowiedzieć na ich pytania. Zdradziła także co nieco o życiu prywatnym, a konkretnie o synu.

Na to Teresa Lipowska wydała oszczędności. Spełniła marzenie syna

Okazuje się, że potomek aktorki od zawsze pasjonował się samolotami. Od jakiegoś czasu pracuje też na lotnisku. W związku z zainteresowaniami miał marzenie, które gwiazda "M jak miłość" pomogła mu spełnić. Teresa Lipowska za zaoszczędzone pieniądze wykupiła synowi kurs na pilota.

Zobacz także:  Złamała wiele serc. To europejski amant miał być „miłością jej życia”

Jeżeli ty w tym wieku pracując, mając rodzinę, dwoje dzieci i wywiązując się super ze swoich obowiązków, chciałbyś jeszcze poświęcić czas, żeby ileś tych egzaminów - chyba trzydzieści - zrobić, to ja ci pomogę. Wszystkie pieniądze, które zebrałam przez wszystkie lata grania w "M jak miłość", bierz z tego, ile potrzebujesz – opowiadała aktorka.

Teresa Lipowska zdradziła również, że 50-letni syn nie zmarnował okazji, która się przed nim pojawiła. Udało mu się ukończyć kurs, dzięki czemu otrzymał licencję pilota odrzutowca. Nie jest to jednak koniec nauki, bowiem potrzebuje jeszcze trzech lat, by zostać kapitanem. Aktorka nie kryła, że jest bardzo dumna z potomka. O wszystkim opowiedziała w trakcie wspomnianego spotkania.

Jak przyszedł i pokazał tę licencję, to oboje płakaliśmy. Był to chyba nasz najpiękniejszy dzień w życiu. Mogłam na tyle mu pomóc, żeby on to zrobił – mówiła Teresa Lipowska.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!