advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Teresa Lipowska czekała latami. "Nie wyobrażałam sobie życia bez..."

2 min. czytania
31.08.2024 12:42
Zareaguj Reakcja
Teresa Lipowska jest jedną z najbardziej lubianych oraz utalentowanych polskich aktorek. Mimo że zyskała szacunek i uznanie widzów oraz kolegów po fachu, w życiu prywatnym nie zawsze jej się układało.
|
fot. Poruszające wyznanie Teresy Lipowskiej ( CC BY-SA 2.0)

Teresa Lipowska po raz pierwszy stanęła na ślubnym kobiercu w 1957 roku. Jej wybrankiem był operator filmowy Aleksander Lipowski, pod którego nazwiskiem jest znana po dziś dzień. Niestety – małżeństwo artystów rozpadło się po zaledwie trzech latach. Na szczęście w grudniu 1963 wyszła za swojego kolegę po fachu Tomasza Zaliwskiego. Pozostali razem aż do śmierci aktora w 2006 roku.

Teresa Lipowska marzyła o dzieciach

Jednym z największych marzeń, jakie miała Teresa Lipowska, było posiadanie dzieci. Niestety, aktorka musiała długo czekać na realizację pragnienia o macierzyństwie. O staraniach, by zbudować pełną rodzinę, opowiedziała w wywiadzie dla magazynu "Retro". Ponieważ zaczynała powoli godzić się z myślą, że nigdy nie zajdzie w ciążę, poważnie rozważała adopcję.

Teresa Lipowska zaczęła poszukiwania malca, które zapragnęłaby zaadoptować. W wizytach w kolejnych domach dziecka towarzyszyła jej przyjaciółka Zofia Lengernowa. Właśnie w tym okresie aktorka odkryła, że... właśnie spodziewa się własnego potomka!

Byłam zrozpaczona, bo nie wyobrażałam sobie życia bez dzieci. Zdecydowałam się więc na adopcję. I kiedy z przyjaciółką Zosią Lengrenową zaczęłyśmy jeździć po domach dziecka, nagle zaszłam w ciążę. I to był cud – opowiadała Teresa Lipowska w wywiadzie dla magazynu "Retro".

Zobacz także: Tak czuje się Jadwiga Barańska. „Mieliśmy z Jadzią swój piękny czas”

W ten sposób Teresa Lipowska i Tomasz Zawilski doczekali się dziecka. Chociaż aktorka przeczuwała, że na świat przyjdzie dziewczynka, ostatecznie powitali z mężem synka. Dorosły dziś mężczyzna nosi imię Marcin. Mimo że ciąża niejednokrotnie dawała się Lipowskiej we znaki, dzielnie znosiła ona jakiekolwiek niedogodności, ciesząc się, że spełni marzenie o macierzyństwie!

Wyglądałam jak szafa. Nic mi to jednak nie przeszkadzało. Chodziłam z brzuchem wypiętym, dumna, szczęśliwa, żeby wszyscy widzieli – zwierzyła się magazynowi "Kobieta i Życie".

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!