Tak żył Edward Hulewicz. Niewielu zna te fakty
Edward Hulewicz miłość do muzyki wyniósł z domu rodzinnego, ponieważ ojciec przyszłego gwiazdora był skrzypkiem. Wcześnie zaczął przejawiać talenty artystyczne: jeszcze jako uczeń wygrał Wojewódzki Konkurs Recytatorski.
Edward Hulewicz nie przejmował się zdaniem społeczeństwa
Gwiazda Edwarda Hulewicza zaczęła błyszczeć w latach 60. ubiegłego wieku. Z czasem stał się jednym z "królów estrady" PRL, a cały kraj nucił jego hity: "Za zdrowie pań", "Bo życie jedno mam", "Paskuda" czy "Klucze szczęścia". Jednak nawet najbardziej zagorzali nie wiedzieli, do jakiego stopnia żył na przekór społecznym zasadom.
Mało kto z wielbicieli jego muzyki zdawał sobie sprawę, że Edward Hulewicz był wegetarianinem. Taka postawa była niezrozumiała dla wielu członków społeczeństwa PRL, szczególnie że ze względu na nieustanne niedobory mięso stanowiło szczególnie pożądane "dobro".
Zobacz także: Jego głos znały wszystkie dzieci. Bronisław Pawlik chronił prywatności jak lew
Edward Hulewicz starał się także zdrowo odżywiać oraz dbać o utrzymanie dobrej kondycji fizycznej. Wyróżniał się tym na tle innych kolegów z branży show-biznesu, którzy woleli pić na umór, imprezować oraz zajadać się smakołykami.
Codziennie biegam, od wielu lat jestem wegetarianinem, nie jadam słodyczy, a najważniejsze – nie stresuję się i robię to, co sprawia mi przyjemność – podkreślał Edward Hulewicz w jednym z wywiadów ("Viva").
Nie było tajemnicą, że małżeństwo Edwarda Hulewicza zakończyło się rozwodem. Gwiazdor nie ukrywał, że marzy o znalezieniu "tej jedynej", z którą zestarzeje się, a wcześniej doczeka wspólnych dzieci. Niestety, ostatecznie nie było mu to dane. Hulewicz podzielił się swoimi rozterkami z uczestnikami jednego z odcinków "Sanatorium miłości". Pojawił się w programie gościnnie.
Jak się człowiek rozwija na scenie, to cierpi na tym rodzina. Mnie życie rodzinne nie wyszło, bo poświęciłem się estradzie. Nie mam dzieci i czasem tego żałuję, ale godzę się z tym, co przynosi los.
Co ciekawe, Hulewicz przejawiał nie tylko zdolności muzyczne, lecz także do malowania i rysunku. O jego talencie dobitnie świadczy fakt, że został przyjęty na Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie. To jedna z najbardziej prestiżowych polskich uczelni, które kształcą przyszłych artystów. Chociaż ostatecznie nie opuścił murów szkoły z dyplomem, odszedł z niej dopiero po kilku semestrach.
Gdyby Edward Hulewicz żył, dziś skończyłby 87 lat.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!