Tak powstał wielki hit Czerwonych Gitar. Wystarczył głośny pisk

2 min. czytania
15.07.2024 08:38
Zareaguj Reakcja
Jerzy Kossela napisał wielkie hity przełomu lat 60. i 70. XX wieku. Co ciekawe, szlagier Czerwonych Gitar powstawał z myślą o Adzie Rusowicz. Nie do wiary, że kompozytora zainspirowały tak prozaiczne okoliczności. Okrzyk, nieproszony gość i mała dawka adrenaliny okazały się idealnym przepisem na oryginalny przebój.
|
fot. Jerzy Kossela, Wikimedia/ Wojciech Pędzich, CC-BY-4.0/ Sp5uhe, domena publiczna

Jerzy Kossela przyszedł na świat 15 lipca 1942 roku w Częstochowie. Pierwsze muzyczne kroki stawiał w zespole Elektron, który z czasem przekształcił się w słynną grupę Niebiesko-Czarni. Niemniej ogólnopolską rozpoznawalność zdobył dopiero jako pierwszy lider Czerwonych Gitar. Przypomnijmy, że formacja odnosiła największe sukcesy w pierwszych pięciu latach istnienia, a prasa nieprzypadkowo określała ich mianem "polskich Beatlesów".

Czerwone Gitary triumfowały na scenie lat 60.

Jerzy Kossela, Bernard Dornowski, Krzysztof Antoni Klenczon, Henryk Zomerski oraz Jerzy Zbigniew Skrzypczyk postanowili połączyć swoje siły. W 1965 roku oficjalnie powołali do życia zespół, który wkrótce miał zasłynąć pod nazwą Czerwone Gitary. Zanim członkowie grupy trafili na szczyt polskiej branży muzycznej, najpierw zabiegali o uznanie publiczności podczas lokalnych koncertów.

Pierwszy występ grupy odbył się 15 stycznia 1965 roku. Wówczas zachwycona elbląska publiczność usłyszała utwór "No bo ty się boisz myszy". Wszystko wskazuje na to, że Jerzy Kossela nie skomponował tej piosenki dla rock'n'rollowej kapeli.

Zobacz także: Miała idealne życie. Nagle musiała przerwać studia. „Pachniało skandalem”

Jerzy Kossela chciał wylansować Adę Rusowicz

Jerzy Kossela, będąc jeszcze kierownikiem muzycznym Niebiesko-Czarnych, otrzymał wezwanie do wojska. Co prawda, do kolektywu przyjęto nowego gitarzystę Janusza Popławskiego, lecz muzyk wciąż odpowiadał za wszelkie kwestie artystyczne. W trakcie jednej z przepustek głowił się, w jaki sposób mógłby wylansować Adę Rusowicz.

Pojechałem na koncert Niebiesko-Czarnych. Od dłuższego czasu zastanawiałem się co zrobić z Adą Rusowicz. Na początku Niemen miał taki pomysł, żeby towarzyszył mu dziewczęcy chórek. Tak powstało trio Błękitne Pończochy, potem stracił dla niego zainteresowanie, dziewczyny poszły każda w swoją stronę, ale najbardziej było żal Ady Rusowicz, najzdolniejszej z nich - mówił Jerzy Kossela, cytowany przez portal Bibliotekapiosenki.pl.

Kompozytor postanowił stworzyć dla wokalistki oryginalny przebój, a inspiracja na tenże utwór przyszła zupełnie znienacka. "Zacząłem myśleć o tej piosence, aż tu przed tym koncertem wchodzimy razem do garderoby i nagle słyszę »Ojej! Mysz! Ja się strasznie boję myszy«. Tak narodził się szlagwort, zresztą bardzo dla Ady naturalny" - kontynuował.

Wyakcentowana "inność" piosenki nie przypadła do gustu Frankowi Walickiemu, ideologowi grupy. Piosenka, odłożona do szafy, czekała na swoją wielką premierę. Wybrzmiała podczas jednej z sesji nagraniowych Czerwonych Gitar. "No bo ty się boisz myszy" trafiła na antenę, prędko stając się ogólnopolskim przebojem.

Posłuchajcie piosenki "No bo ty się boisz myszy":

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!