Tak Beata Tyszkiewicz zachowywała się na planie. "Nigdy tego nie robiła"
Beata Tyszkiewicz określana jest mianem damy polskiego kina. Wystąpiła w takich produkcjach jak, m.in. "Lalka" czy "Wszystko na sprzedaż". Była zachwycająca nie tylko na ekranie. Dała się poznać jako osoba z klasą i budzącymi podziw manierami. W ostatnim czasie zniknęła jednak z życia publicznego. Wszystko z powodu problemów ze zdrowiem.
Spowodowało to, że Beata Tyszkiewicz zrezygnowała także z posady jurorki w "Tańcu z gwiazdami". W mediach pojawiały się natomiast doniesienia, że przestała wychodzić z domu, a kontakty utrzymuje wyłącznie ze swoimi córkami. Mimo że aktorka wycofała się z życia na świeczniku, fani oraz jej znajomi nie zapomnieli o niej.
Beata Tyszkiewicz na planie filmowym. Tak gwiazda traktowała innych
Małgorzata Pieczyńska zagrała główną rolę w "Komediantce" z 1986 roku. Podczas pracy na planie miała okazję poznać Beatę Tyszkiewicz. Ostatnio podzieliła się wspomnieniami związanymi z ikoniczną aktorką. Opowiedziała m.in. o tym, jak ta podchodziła do innych osób pracujących przy produkcji.
Zobacz także: Gdzie jest Marie? Ten hit lat 70. wciąż rozpala wyobraźnię!
Była cudowna, uwielbiana przez wszystkich, taka dobra i kochana. W tamtych czasach gwiazdorzenie było na porządku dziennym. Ona była wielką gwiazdą, a nigdy tego nie robiła. Była bardzo serdeczna i prosta w obejściu i to powodowało, że jeszcze bardziej była kochana i była jeszcze większą gwiazdą – powiedziała w rozmowie z "Super Expressem".
Pieczyńska wiele się od niej nauczyła. "Ona nigdy nie gwiazdorzyła"
"Komediantka" była ważną produkcją w karierze Pieczyńskiej. Wcieliła się bowiem w główną postać. Nauczyła się wówczas ważnych rzeczy. Szczególnie podczas obserwacji, jak pracuje Beata Tyszkiewicz. Aktorka była bowiem niezwykle serdeczna dla wszystkich na planie. Nie zwracała uwagi na to, jaką funkcję ktoś pełni. Zawsze patrzyła bowiem na ludzi, a nie wszystko wokół nich.
Pamiętam, że od niej nauczyłam się, że ważna jest inwestycja w człowieka. Ona nigdy nie gwiazdorzyła. Była dobra dla każdego: dla oświetlacza, dla garderobianej, dla ekipy, która wykonywała najdrobniejsze zadania na planie. Ona dla każdego miała czas, zawsze znalazła czas, by każdemu spojrzeć w oczy i z przyjaźnią i serdecznością odpowiedzieć na pytanie, zainteresować się drugim człowiekiem. Patrzyłam na to z podziwem – powiedziała dla "Super Expressu".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!