Szpiegowo przejęte przez Warszawę. Teraz będzie służyć Ukraińcom

3 min. czytania
11.04.2022 12:53
Zareaguj Reakcja
Dowiedz się więcej na temat słynnego zespołu budynków przy ulicy Sobieskiego 100 w Warszawie. Wyjaśniamy, czym jest Szpiegowo.
|
fot. Prezydent Warszawy przed przejętym blokiem przy ul. Sobieskiego 100 w Warszawie (słynne Szpiegowo) Źródło: Rafał Trzaskowski/Twitter

Dowiedz się więcej na temat słynnego zespołu budynków przy ulicy Sobieskiego 100 w Warszawie. Wyjaśniamy, czym jest Szpiegowo i dlaczego tak długo pozostawało w gestii Rosji.

Szpiegowo – Warszawa odzyskuje teren dla Ukraińców

Są takie adresy w stolicy, które zna praktycznie każdy warszawiak. Nie chodzi tu tylko o takie słynne miejsca jak Pałac Kultury i Nauki czy prawdopodobnie najsłynniejsza samowola budowlana w kraju, czyli hotel Czarny Kot, który po wielu latach sądowych batalii wreszcie został zrównany z ziemią. Jednak wyjątkowa aura tajemniczości otaczała od zawsze budynki przy ul. Sobieskiego 100, znane powszechnie jako „Szpiegowo”. Właśnie dziś, również po wielu latach batalii prawnych i dyplomatycznych Miasto Stołeczne Warszawa ostatecznie oficjalnie przejęło budynki. Rosjanie nie chcieli dopuścić do przejęcia terenu i wynajęli firmę ochroniarską, która miała nie dopuścić do odzyskania nieruchomości przez przedstawicieli władz Warszawy. W poniedziałek, po trwających od rana rozmowach z rosyjskimi dyplomatami w końcu Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, wraz z ambasadorem Ukrainy w Polsce Andrijem Deszczycą, wspierany przez komornika, wynajętych ochroniarzy z firmy Salus Security oraz Straż Miejską, wszedł na teren zajmowany dotąd przez Federację Rosyjską. Tak kończy się długa walka o odzyskanie nieruchomości przez lata zajmowanej bezprawnie przez Rosjan. Teraz nieruchomość zostanie dokładnie przebadana tak, by sprawdzić jak dużego potrzebuje remontu. Jak powiedział prezydent Trzaskowski:

„Przejmujemy tzw. Szpiegowo” i będziemy się starali przekazać je dla naszych ukraińskich gości [uchodźców z Ukrainy – red.]. W tej chwili sprawdzamy stan techniczny budynku i cieszę się, że w tak symboliczny sposób możemy pokazać, ze Warszawa pomaga naszym ukraińskim przyjaciołom”.

Szpiegowo – blok pełen tajemnic

Zespół mieszkalny przy ulicy Jana III Sobieskiego 100 od lat budził u warszawiaków ogromne emocje, jako tajemniczy teren, od dawna będący w posiadaniu Rosjan. Atrakcyjny teren na Dolnym Mokotowie władze PRL przekazały rosyjskiej Ambasadzie w zamian za obietnicę przekazania podobnego terenu w Moskwie dla polskich dyplomatów. Jednak do przekazania terenów Polakom w Moskwie nigdy nie doszło, a oddany teren w warszawie Rosjanie zagospodarowali. W latach 1977-78 powstało tam mało urodziwe blokowisko, które było elementem Ambasady Rosyjskich Dyplomatów. Miały się tu mieścić kwatery mieszkalne dla rodzin dyplomatów i biura urzędników. Teren był szczelnie odgrodzony i całkowicie odcięty od miasta, nic więc dziwnego że powstało na ten temat dużo legend. Przez lata spekulowano, że często gościli tu rosyjscy szpiedzy i stąd wzięła się nieoficjalna nazwa osiedla.

Szpiegowo – Warszawa odzyskuje teren dla Ukraińców

Po rozpadzie ZSRR blokowisko opustoszało i powoli popadało w ruinę. Stało się za to miejscem chętnie odwiedzanym przez miejskich eksploratorów. W 2008 roku Polska wypowiedziała umowy z Federacją Rosyjską z lat 1974 i 1978 r., na mocy których Rosjanie między innymi rościli sobie prawo do tego terenu. Był to pierwszy krok do odzyskania nieruchomości. Mimo to Rosjanie odmawiali przekazania terenu. W 2012 roku ratusz zaczął naliczać Rosjanom kary za bezumowne użytkowanie terenów w Warszawie. Ich nieopłacenie, razem ze wcześniejszym wymówieniem stały się podstawą walki o odzyskanie terenu. W 2016 roku Sąd Okręgowy wydał prawomocny wyrok nakazujący zwrot budynków. Do tej pory go nie realizowano. Ostatecznie sprawę przyspieszyła agresja Rosji na Ukrainę: po wybuchu wojny Rafał Trzaskowski zapowiedział, że Warszawa przejmie Szpiegowo. Ostatecznie dzisiaj stało się to już faktem. Teraz w blokach mają zostać stworzone mieszkania dla ukraińskich uchodźców, ewentualnie centra pomocy lub koordynacji wsparcia dla walczącej o wolność Ukrainy.

Czytaj też:

    Bushmaster – australijskie transportery dla Ukraińców. Czy sprawdzą się w boju?