Stanisława Ryster była ikoną telewizji. Taka była naprawdę

2 min. czytania
02.11.2024 12:47
Zareaguj Reakcja
Stanisława Ryster była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Telewizji Polskiej. Zmarłą przed kilkoma miesiącami znaną dziennikarkę w niedawnym wywiadzie wspomniał pierwszy prezenter "Koła Fortuny" Wojciech Pijanowski. 
|
fot. Stanisława Ryster była ikoną telewizji fot: kadr z programu 'Wielka Gra'/YouTube

Choć Stanisława Ryster z zawodu była prawniczką, to obrała znacznie inną ścieżkę zawodową. W połowie lat 60. rozpoczęła pracę w telewizji jako prezenterka. Przez wiele lat związana była z Telewizją Polską. W 1975 roku została gospodynią teleturnieju "Wielka gra", który prowadziła przez ponad 30 lat! Program zdjęto z anteny w 2006 roku. Jako prowadząca "Wielkiej gry" Stanisława Ryster stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy TVP.

Po przejściu na emeryturę prezenterka osunęła się w medialny cień i rzadko udzielała się publicznie. Wiosną 2024 roku do sieci trafiła informacja o śmierci Stanisławy Ryster. 82-letnia kobieta zmarła 27 marca. Jej odejście było wielką stratą nie tylko dla jej najbliższych, ale także dla całego artystycznego świata.

Stanisława Ryster we wspomnieniach

W niedawnym wywiadzie o znanej prezenterce wspomniał Wojciech Pijanowski, który był pierwszym gospodarzem "Koła fortuny". Nazywany "królem polskich teleturniejów" mężczyzna poznał Stanisławę Ryster ponad 40 lat temu. W rozmowie z Faktem wspomniał, jaka naprawdę była koleżanka z planu.

Bardzo dobrze i przyjemnie nam się razem pracowało. Stanisława była bardzo miła i sympatyczna (...). I dbała jak należy o "Wielką grę". Ona była bardzo pracowita. Spotykała się z ekspertami, czytała te wszystkie pytania i je poprawiała, gdy pojawiały się w nich jakieś błędy - powiedział.

Zobacz także: Jacek Zieliński to legenda polskiej muzyki. Przypominamy piękne utwory Skaldów

Wojciech Pijanowski wspomniał, że zawsze z podziwem patrzył na profesjonalizm, z jakim Stanisława Ryster podchodzi do swojej pracy. Gdy kobieta prowadziła "Wielką grę", ten był jej szefem. Czy poza planem dziennikarzy również łączyły przyjacielskie relacje?

Gdy przeszła na emeryturę, to już nie mieliśmy kontaktu. Urwał się. Ale wiem, że telewizja w ostatnich latach o niej nie zapomniała i zawsze na święta wysyłała jej drobne prezenty i kartki z życzeniami. I bardzo dobrze, bo jej się to po prostu należało - dodał.

Stanisława Ryster była wielką postacią. Jeden z graczy "Wielkiej gry" Mariusz Machnikowski wiele lat po zakończeniu emisji programu zaprosił ją na kawę. Kilka tygodni później uczestnik poinformował media o śmierci znanej prezenterki.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!