Śpiewnik Powstania Warszawskiego [Teksty piosenek]

5 min. czytania
02.08.2022 09:51
Zareaguj Reakcja
Prezentujemy śpiewnik Powstania Warszawskiego. Poznaj tekst takich piosenek jak „Warszawskie dzieci”, „Hej chłopcy, bagnet na broń” i innych.
|
fot. Śpiewnik Powstania Warszawskiego [Teksty piosenek] Eugeniusz Lokajski/Wikimedia Commons

Prezentujemy śpiewnik Powstania Warszawskiego. Poznaj tekst takich piosenek jak „Warszawskie dzieci”, „Hej chłopcy, bagnet na broń” i innych.

„Pałacyk Michla”

Prezentujemy teksty piosenek z okresu Powstania Warszawskiego oraz okupacyjnych. Na stronie Muzeum Powstania Warszawskiego: 1944.pl można też pobrać śpiewnik Powstania Warszawskiego pdf i wydrukować samemu lub zachować w pamięci smartfona.

„Hej chłopcy, bagnet na broń” – tekst

Hej, chłopcy, bagnet na broń!Długa droga, daleka przed nami,Mocne serca, a w ręku karabin,Granaty w dłoniach i bagnet na broni.Jasny świt się roztoczy,Wiatr owieje nam oczyI odetchnąć da płucom, i rozgorzeć da krwi,I piosenkę, jak tęczę, nad nami roztoczyW równym rytmie marsza: raz, dwa, trzy…Hej, chłopcy, bagnet na broń!Długa droga, daleka, przed nami trud i znój,Po zwycięstwo my, młodzi, idziemy na bój,Granaty w dłoniach i bagnet na broni.Ciemna noc się nad namiRoziskrzyła gwiazdami,Białe wstęgi dróg w pyle, długie noce i dni,Nowa Polska, zwycięska, jest w nas i przed namiW równym rytmie marsza: raz, dwa, trzy…Hej, chłopcy, bagnet na broń!Bo kto wie, czy to jutro, pojutrze, czy dziśPrzyjdzie rozkaz, że już, że już trzeba nam iść…Granaty w dłoniach i bagnet na broni!

„Siekiera, motyka”

Siekiera, motyka, styczeń, luty,Niemiec z Włochem gubią buty.Siekiera, motyka, linka, drut,I pan malarz jest kaput.Siekiera, motyka, piłka, szklanka,W nocy nalot, w dzień łapanka.Siekiera, motyka, piłka, gaz,Uciekajmy póki czas.Siekiera, motyka, żandarm, buda,Każdy zwiewa, gdzie się uda.Po co siedzieć w cytadeliAlbo w jakiejś innej celi.Siekiera, motyka, piłka, deska,Ta ulica Skaryszewska.Siekiera, motyka i dwie deski,Już jesteśmy na Skaryszewskiej.Jak tu być i o czym śnić,Hycle nam nie dają żyć.Wszak kultura nie zabraniarobić takie polowania.Siekiera, motyka, piłka, szklanka.W nocy nalot, w dzień łapanka.Siekiera, motyka, piłka, gwóźdź,Masz górala i mnie puść.A jak nie masz tysiąc złotych,to wyjeżdżasz na roboty.Siekiera, motyka, piłka, linka,Tutaj Prusy, tam Treblinka.Już nie mamy gdzie się skryć,Hycle nam nie dają żyć.Po ulicach gonią wciąż,Patrzą, kogo jeszcze wziąć.Bo przecież kultura nie zabraniaRobić takie polowaniaI widocznie z nimi źle,Kiedy za nas biorą się.Siekiera, motyka, piłka, alasz,Przegrał wojnę głupi malarz.Siekiera, motyka, piłka, nóż.Przegrał wojnę już, już, już

„Warszawskie dzieci” – tekst

Nie złamie wolnych żadna klęska,Nie strwoży śmiałych krwawy trud,Pójdziemy razem do zwycięstwa,Gdy ramię w ramię stanie lud.Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,Za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew!Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,Gdy padnie rozkaz Twój,poniesiem wrogom gniew!Powiśle, Wola i Mokotów,Ulica każda, każdy dom –Gdy padnie pierwszy strzał, bądź gotów,Jak w ręku Boga złoty grom.Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,Za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew!Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,Gdy padnie rozkaz Twój,poniesiem wrogom gniew!Od piły, dłuta, młota, kielni –Stolico, synów swoich sław,Że stoją wraz przy Tobie wierniNa straży Twych żelaznych praw.Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,Za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew!Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,Gdy padnie rozkaz Twój,poniesiem wrogom gniew!Poległym chwała, wolność żywym,Niech płynie w niebo dumny śpiew.Wierzymy, że nam SprawiedliwyOdpłaci za przelaną krew.Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,Za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew!Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,Gdy padnie rozkaz Twój,poniesiem wrogom gniew!Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,Za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew!Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,Gdy padnie rozkaz Twój,poniesiem wrogom gniew!Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,Za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew!Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,Gdy padnie rozkaz Twój,poniesiem wrogom gniew.

„Warszawo ma” – tekst

Warszawo ma,O Warszawo ma,Wciąż płaczę, gdy ciebie zobaczę, Warszawo,Warszawo ma!Tam w getcie głódI nędza, i chłód,I gorsza od głodu, od chłodu – tęsknota,Warszawo ma!Przez mur przekradam sięI biegnę tu jak zgoniony pies!Choć tropi mnie pan władza,Żandarm, Gestapo i SS.Warszawo ma!Patrz, w oku mym łza,Bo nie wiem, czy jeszcze zobaczę cię jutro,Warszawo ma!Przez mur przekradam sięI biegnę tu jak zgoniony pies!Choć tropi mnie pan władza,Żandarm, Gestapo i SS.Warszawo ma!Patrz, w oku mym łza,Bo nie wiem, czy jeszcze zobaczę cię jutro,Warszawo ma!

„Sanitariuszka Małgorzatka”

Przed akcją była skromną panną,Mieszkała gdzieś w alei Róż,Miała mieszkanko z dużą wanną,Pieska pinczerka, no i już!I pantofelki na koturnach,I to, i owo, względnie lub,Trochę przekorna i czupurnaI tylko „Mewa” albo „Klub”.Na plażę biegła wczesnym rankiem,Żeby opalić wierzch i spód,Dzisiaj opala się „Junakiem”I razem z nami spija miód.Sanitariuszka MałgorzatkaTo najpiękniejsza, jaką znam,Na pierwszej linii do ostatkaWiosenny uśmiech niesie nam.A gdy nadarzy ci się gratka,Że cię postrzelą w prawy but!To cię opatrzy Małgorzatka,Słodsza niż przydziałowy miód.Ta Małgorzatka to unikat,Gdym na Pilicką dzisiaj wpadł,Czytała głośno komunikat,A w dali cicho szumiał piat.Tak jakoś dziwnie się złożyło,Bo choć nie miałem żadnych szans,[Tak] niespodziewanie przyszła miłośćJak amunicja do pepanc.Idylla trwałaby bez końca,Lecz mały szczegół zgubił mnie,Dziś z innym chodzi po Odyńca,Bo on ma stena, a ja nie!Sanitariuszko Małgorzatko,Jakże twe serce zdobyć mam?Choć sprawa wcale nie jest [taka] łatwa,Lecz jeden sposób na to znam.Od Zbyszka dziś pożyczę visaI gdy nastanie wreszcie zmrok,Pójdę na szosę po „Tygrysa”,U stóp Małgosi złożę go!

„Pałacyk Michla”

Pałacyk Michla, Żytnia, Wola,bronią jej chłopcy od „Parasola”,choć na „Tygrysy” mają visy –to warszawiaki, fajne chłopaki – są!Czuwaj, wiaro, i wytężaj słuch,pręż swój młody duch, pracując za dwóch!Czuwaj, wiaro, i wytężaj słuch,pręż swój młody duch jak stal!Każdy chłopaczek chce być ranny...sanitariuszki – morowe panny,i gdy cię kula trafi jaka,poprosisz pannę – da ci buziaka – hej!Czuwaj, wiaro, i wytężaj słuch,pręż swój młody duch, pracując za dwóch!Czuwaj, wiaro, i wytężaj słuch,pręż swój młody duch jak stal!Z tyłu za linią dekowniki,intendentura, różne umrzyki,gotują zupę, czarną kawę –i tym sposobem walczą za sprawę – hej!Czuwaj, wiaro, i wytężaj słuch,pręż swój młody duch, pracując za dwóch!Czuwaj, wiaro, i wytężaj słuch,pręż swój młody duch jak stal!Za to dowództwo jest morowe,bo w pierwszej linii nadstawia głowę,a najmorowszy z przełożonych,to jest nasz „Miecio” w kółko golony – hej!Czuwaj, wiaro, i wytężaj słuch,pręż swój młody duch, pracując za dwóch!Czuwaj, wiaro, i wytężaj słuch,pręż swój młody duch jak stal!Wiara się bije, wiara śpiewa,szkopy się złoszczą, krew ich zalewa,różnych sposobów się imają,co chwila „szafę” nam posuwają – hej!Czuwaj, wiaro, i wytężaj słuch,pręż swój młody duch, pracując za dwóch!Czuwaj, wiaro, i wytężaj słuch,pręż swój młody duch jak stal!Lecz na nic „szafy” i granaty,za każdym razem dostają baty.I co dzień się przybliża chwila,że zwyciężymy! I do cywila – hej!Czuwaj, wiaro, i wytężaj słuch,pręż swój młody duch, pracując za dwóch!Czuwaj, wiaro, i wytężaj słuch,pręż swój młody duch jak stal!Czuwaj, wiaro, i wytężaj słuch,pręż swój młody duch, pracując za dwóch!Czuwaj, wiaro, i wytężaj słuch,pręż swój młody duch jak stal!

-

Uwaga! Dla wszystkich naszych Czytelników mamy coś naprawdę wyjątkowego. Przygotowaliśmy niezwykle ciekawe quizy z różnych kategorii. Największą niespodzianką jest to, że po rozwiązaniu quizu jest szansa na wygranie nawet 90 tys. złotych! Kliknij i sprawdź.

Czytaj też:

    „Podziemna Armia”, seria dokumentalna o polskim ruchu oporu